| A miało być tak pięknie... |
|
|
| Wpisał: Paweł Prokop klasa IA | |
| 21.11.2008. | |
W piątek 21
listopada odbył się mecz piłki siatkowej dziewcząt pomiędzy V LO im. A.
Mickiewicza a VII LO im. M. Kopernika. Spotkanie odbyło się w hali
sportowej wspomnianego liceum. Zobaczyć i przeżyć można było wszystko:
napięcie, nerwy, emocje, asy, przebicia, bloki, efektowne comebacki
oraz krągłości w odpowiednich miejscach. A jak przebiegało spotkanie?
Przeczytajcie sami!
Mecz naszych zawodniczek poprzedzał pojedynek siatkarek I LO im. Juliusza Słowackiego i II LO im. Romualda Traugutta, który skończył się zwycięstwem w dwóch setach dla tego drugiego. Kolej przyszła na sprawdzian umiejętności naszych siatkarek. Po wejściu na halę obie drużyny zaczęły solidną rozgrzewkę. Zawodniczki wykonały mnóstwo ćwiczeń, niektóre z nich mogły się popisać porażającą gibkością. Po krótkim losowaniu stron szczęście dopisało gospodarzom. Zawodniczki Kopernika dobrze wykorzystały pierwszą szansę zdobywając punkt po zaciętej walce pod siatką. Drużyna o wielkich niebieskich oczach ... ehm ... w niebieskich koszulkach, nie pozwoliła odskoczyć gospodarzom na kilka punktów. Po paru minutach było już 4:1 dla gości. Siatkarki z Kopernika zaczynały się dopiero rozgrzewać. Po efektownym przebiciu uzyskały asa serwisowego a potem zdobyły jeszcze jeden punkt. Gdy było już 4:4 gra naszych zawodniczek przestała się układać. Miały problemy z zakończeniem akcji, co przeciwniczki bezwzględnie wykorzystywały. Przy wyniku 11:7 dla siatkarek z Kopernika, odzyskały 3 punkty zmieniając wynik na 11:10. Po krótkiej przerwie technicznej wynik wynosił już 17:16, a obie drużyny na przemian zdobywały po jednym punkcie. Przy 18:17 dla siatkarek z Kopernika wyraźnie było widać nerwowość, która udzielała się wszystkim. Po zdobyciu kolejnego punktu, w drużynie gospodarzy dokonano zmiany, a gdy wynik wynosił już 19:18 zmieniono po jednej zawodniczce w obu drużynach. Okazało się to dobrym posunięciem, gdyż nasze zawodniczki zdobyły punkt. Niestety to wszystko na co było stać naszą drużynę w tym secie. Nie wytrzymały psychicznie olbrzymiego napięcia. Rywalki zdobyły pod rząd 6 punktów wygrywając pierwszy set. Po zmianie stron nasze przeciwniczki ponownie zdobyły swój pierwszy punkt w drugim secie. Następne minuty meczu były kopią pierwszego seta. Przy stanie 19:15 nasze rywalki zwiększyły swą przewagę do dwóch punktów. Wówczas obie drużyny zdobywały na przemian po jednym punkcie. Gdy na tablicy pojawił się wynik 24:18, atmosfera była bardzo napięta a emocje sięgały zenitu. Niestety przez błąd serwisowy naszej zawodniczki, wygraną w całym meczu zdobyła drużyna z VII LO. Nasze zawodniczki, mimo olbrzymiego poświęcenia i zaangażowania oraz świetnej gry Anny Napory na niemal wszystkich pozycjach nie wywalczyły zwycięstwa. Ku ogólnemu niezadowoleniu wszystkich obecnych, nie nastąpiła zwyczajowa wymiana koszulek. A to wielka szkoda ..... Reasumując: przegraliśmy spotkanie z Kopernikiem z uwagi na olbrzymie napięcie i stres naszych dziewcząt. Pamiętajmy o tym, że graliśmy w Koperniku z ... Kopernikiem, psychika naszych dziewcząt była dużo słabsza. Niemniej jednak walczyły bardzo dzielnie. Nie powinniśmy mieć żalu za przegraną. Tym bardziej, że w poniedziałek kolejne ważne spotkanie - z zawodniczkami LO im. J. Słowackiego. Nasze rywalki są do ogrania. Siatkarki V LO już to niedawno udowodniły (wygrana w meczu z 23.10.2008)). Dlatego też, wierzymy gorąco w sukces naszych siatkarek i wygraną w poniedziałkowym meczu. VII LO im. M. Kopernika - V LO im. A. Mickiewicza: (25:19) i (25:19)
Trzymamy kciuki już dziś zapraszając na poniedziałkową relację!
Paweł Prokop
Przemek Caban klasa IA
|
|
| Zmieniony ( 22.11.2008. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


W piątek 21
listopada odbył się mecz piłki siatkowej dziewcząt pomiędzy V LO im. A.
Mickiewicza a VII LO im. M. Kopernika. Spotkanie odbyło się w hali
sportowej wspomnianego liceum. Zobaczyć i przeżyć można było wszystko:
napięcie, nerwy, emocje, asy, przebicia, bloki, efektowne comebacki
oraz krągłości w odpowiednich miejscach. A jak przebiegało spotkanie?
Przeczytajcie sami!