Strona główna arrow Nauczyciele - materiały arrow Obywatelstwo Europy to pełniejsze obywatelstwo własnego kraju.
Obywatelstwo Europy to pełniejsze obywatelstwo własnego kraju. Drukuj Email
Wpisał: mgr Marzanna Gromotowicz   
28.05.2008.
Image W historii Polski dwie daty, choć od siebie odległe, znaczą lata przełomu. 966 rok i chrzest Polski oraz 2003 rok i czerwcowe referendum - łączy idea zjednoczenia Polski z Europą, postrzeganą dawniej jako kultura europejska. Decyzję z 966 roku o włączenie do struktury chrześcijańskiej jako części kultury europejskiej podjął jeden człowiek. Decyzja w 2003 roku to udział całego społeczeństwa.

Znajomość tego, co dzieje się w Europie, jest niezwykle ważne dla nas, ponieważ historia, teraźniejszość i przyszłość, zarówno Polski jak i każdego kraju europejskiego, są nierozerwalnie związane z wydarzeniami i procesami kształtującymi oblicze naszego kontynentu. Dlatego edukacja stać się musi kluczem tempa umiejętności podjęcia dobrej decyzji w sprawie ponownego zaistnienia Polski w jedności europejskiej, mam na myśli edukację prowadzona przez nas samych, a nie przez Europę – bo oni się na nas nie znają.

EDUKACJA ma nas wszystkich przygotować do zaistnienia w nowej rzeczywistości, zatem przyjrzyjmy się pewnym zasadom:

Zasada 1.

„ Nie trzymaj się ślepo słów nauczyciela” – nie należy się trzymać ślepo żadnych autorytetów, jeśli nie podda się ich ocenie. Nie ma bowiem praw absolutnych, raz na zawsze ustanowionych, nasz świat prawdy jest światem przypuszczeń, a warunkiem poznania użytecznego jest KRYTYCYZM.

Kartezjusz powiedział: „ Myślę, więc jestem.” Przez myślenie zaznaczamy swój byt, to prawda, ale czy do końca jest to myśl prawdziwa? Czy przez stwierdzenie: „Uczestniczę, więc jestem ... – ten byt nie staje się bardziej spełniony? Potrzeba uczestnictwa rządzi czasem nam współczesnym. Pojawiło się nowe powiedzenie: „ Kupuję, więc jestem, kupuj i wyrzuć – jutro kupisz taniej... a dlaczego? ... – ulegamy naciskom konsumenckim – to jest znak naszych czasów. Jeżeli zatem nie pojawi się krytycyzm, to tylko pozostanie nam podświadomość i uległość.

W obecnym świecie narzekamy na brak autorytetów. Ale czy dobrze jest mieć autorytet? Czym jest autorytet? To może być osoba lub rzecz. Osoba – jako człowiek, a rzecz – to idea, myśl, cel, przyszłość do której zmierzamy. Dla niektórych ludzi autorytetem jest Jan Paweł II ( masowe pielgrzymi są tego dowodem)., ale czy nie gorzkie są słowa Papieża Polaka : „czy aby mnie słuchacie, słyszycie? – czy ludzie pamiętać będą o głoszonych przez niego ideach? Czy słuchamy naszych autorytetów dlatego, że mają coś do powiedzenia, czy tylko dla osoby, a może dla popularności, którą wyznaczyła współczesna moda, albo co gorsza dla kartki papieru?

A kultura dyskusji? – wysłuchaj i dokonaj oceny... nie upieraj się słowami „ja i tak wiem lepiej...” – wysłuchaj innej osoby i dopiero wypowiadaj się. Możesz mieć inne zdanie co do osoby albo rzeczy o której mowa. Z formalnego punktu widzenia nie jest to istotne, ale z humanistycznego ... nawet bardzo., bo odwołanie się do treści nie musi uderzać w kogoś, natomiast jeśli osoba atakuje drugą osobę tworzy się kontrakcja, atakowany się broni. Krytycyzm mówi: „nie atakujemy osoby, ale rzecz, wtedy tworzyć możemy płaszczyznę porozumienia, a nie bariery. Idea krytycyzmu niezbędna jest w czasie negocjacji.

Zasada 2. - WSZYSCY UCZĄ SIĘ OD WSZYSTKICH

Kwintylian uważany jest za pierwszego nauczyciela – (w starożytnym Rzymie retor i pedagog), w dziele Kształcenie mówcy, będącym podręcznikiem wymowy, zawarł poglądy na wychowanie młodzieży i osobowość nauczyciela. W pojęciu chrześcijaństwa „nauczanie” było i jest głównie – pouczaniem kogoś (kazania, skutek niewielki). W 1989 roku postawiono tezę, że przyczyną obniżenia poziomu moralnego w kraju jest brak katechizacji w szkołach. Upłynęło 10 lat i kiedy pytamy siebie jak jest z jej wynikami – odpowiedź nie jest w pełni satysfakcjonująca, a na pewno nie taka jaką oczekujemy. Więcej przemocy, narkotyki, strach, rosnąca zawiść itd. Profesor etyki Jan Tarnowski komentuje to następująco: „ Do czasu, gdy nauczanie będzie pouczaniem nie będzie wyników” – ma być dialog”. Nikt nie chce być pouczanym, człowiek musi uczyć się rozmawiać. Istotą rzeczy jest opór przeciw pouczaniu.

Samo pojęcie nauczania kojarzy się z czeskim pedagogiem i reformatorem szkolnictwa, twórcą nowoczesnej pedagogiki – Janem Kmenskym (zasady teoretyczne swej koncepcji wyłożył w Wielkiej dydaktyce – 1657).

W latach 30-tych Bogdan Nawroczyński w „Zasadach nauczania” mówi, że „ Nie sztuka nauczać, a sztuka nauczyć”.

Dominuje w naszej szkole relacja N-U, ale ta idea nauczania jest jednostronna i tak nie do końca najlepsza. Taki stan ma wiele luk i to natury psychologicznej. Nauczyciele obawiają się trudnych pytań swoich uczniów, drżą przed utratą „autorytetu”, gdy nie potrafią odpowiedzieć, ale przecież idea postępu świata, techniki myśli ludzkiej polega na stałym doskonaleniu i postępie. To czego obecni nauczyciele uczyli się w szkole zostało wchłonięte przez nowe, ulepszone rozwiązania. Współcześni uczniowie wiedzą więcej i szybciej nabywają ulepszone już sprawności, nie jest zatem dla nauczyciela ujmą przyznanie się do niewiedzy. Sztuką jest zorganizować dialog, dialog między pokoleniami. WSZYSCY UCZĄ SIĘ OD WSZYSTKICH – ma to ogromne znaczenie edukacyjne, dla kształtowania postawy tolerancji. To, że w życiu codziennym nie ma dyskusji, sporu o coś to skutek ruchu anty-intelektualnego, gdy nie ma poszanowania drugiego człowieka.

Zasada 3. OD ZROZUMIENIA DO POROZUMIENIA – jest niezbędna współczesnemu człowiekowi, a w szczególności pracującemu na polu edukacji. Nasze życie zdominowane jest przez politykę, która winna być sztuką do zawierania kompromisów wynikających ze zrozumienia drugiego człowieka i kreowania wobec niego postawy tolerancji.

Słowa kluczowe w edukacji europejskiej: (w każdym wywodzie musi być jakość i logika, one to bowiem gwarantują zrozumienie innego człowieka).

EUROPA – wg semiotyki czyli nauki o znakach nazwa wywodzi się od erbu – (zachód), tak jak Azja od asu (świt).

Jakie ma to dla nas konsekwencje?

- po zakończeniu ciężkiej pracy przychodzi czas na refleksje (rachunek dobrych uczynków); refleksja nad dniem zakończonym, przygotowanie do dnia nowego.

Przy tym źródłowym znaczeniu słowa EUROPA, należy przypomnieć 3 jego rozumienia/ znaczenia:

Europa jako pojęcie :

geograficzne z uwzględnieniem przymiotników: zachód, wschód, północ, południe – jako wyodrębnionych części, ale nie związanych ze znaczeniem geograficznym, ale kulturowym; EUROPA ZACHODNIA – wyższy poziom ekonomiczny życia, kojarzona jest z Unią Europejską (umowa między państwami); na zasadzie przeciwieństwa – EUROPA WSCHODNIA – bieda i zacofanie.

Jak pojęcie ’EUROPA ZACHODNIA’ funkcjonuje u nas, a jak np. u Niemców? Zdecydowanie inaczej, bo to zależy od kultury na bazie której takie, a nie inne stanowiska się kształtują. Większość z nas rozdziera zazdrość, co doprowadza nawet do poniżania innych narodów. Przykłady to: „nie będzie .... pluł nam w twarz”, „zachowanie się anty-kibiców na Turnieju Czterech Skoczni”, a nawet radość nie z 2 miejsca Adama Małysza, a z upadku Swena Hannawalda.

Granice Europy przedstawiane przez oficjalne mapy, czy np. wydawnictwa naukowe - ukazane są mniej więcej w zakresie minimalnego błędu. Granice Unii Europejskiej określone są bardziej poprzez ilość konkretnych państw. Ale jaka jest naprawdę definicja Europy trudno powiedzieć. Należałoby zatem przeprowadzić wywiad wśród wybranych losowo obywateli Europy i zapytać ich o najważniejsze wydarzenia historyczne, kulturalne, czy postacie mające wpływ na dzieje naszego kontynentu. Jestem pewna, że odpowiedzi będą różne, bo takie mają prawo być. Każdy biorący udział w ankiecie, ukształtowany na odmiennej tradycji, kulturze wyda inną opinię, ponieważ dla różnych kultur zupełnie inne wydarzenia mają wagę najwyższą.

To co dla nas, Polaków, wydaje się oczywiste i najważniejsze, przez inne narody może nie być wcale dostrzeżone. Nie miejmy o to żalu, że w dziesiątce najważniejszych postaci nie znajdzie się żaden Polak. Gdy odpowiada np. Francuz będzie to między innymi słynny kompozytor i pianista - Franck César, czy czołowy przedstawiciel impresjonizmu - Claude Monet. Dla Anglika Europa będzie się kończyć na wspomnieniach o Bitwie o Anglię, czy Churchillu. Polak dwa razy wymieni Ojca Świętego Jana Pawła II, a Grek Dionisiosa Solomosa, twórcę hymnu greckiego.

Europa kulturowo-terytorialna, z uwzględnieniem kultury aż do drobiazgów. Czasem drobiazgi te nie przemawiają do nas, nie zgadzamy się z nimi - ale musimy je uszanować.

Europa jako wspólny los: (źródło kultury europejskiej – kultura śródziemnomorska z dodatkiem kultury arabskiej).

Dobrego losu nie wypracuje się tylko księgowaniem konkretnych sum EURO. Koresponduje on z trzema sprawami:

z ekologią: nie ma granic dla powietrza, im dalej w cywilizacji, tym większe zagrożenie; z psychiką człowieka, czy człowiek punkt ciężkości swojego działania i aktywności opiera na solidarności, wytrwałości ... i czy będzie to kodowane? Witkacy w „Zawiści” powiada, że hodowanie w sobie zawiści zabija i nas samych. Wspólny los to postawienie tamy zawiści. Znane jest wszystkim powiedzenie, że „Muzyka łagodzi obyczaje” – a dlaczego? Bo ona jest językiem międzynarodowym i umożliwia nam przeżywanie nawet tych wartości, których źródeł pochodzenia nawet nie jesteśmy świadomi.. Tworzenie wspólnego losu Europy to bardzo poważna sprawa i ma wielowymiarowy charakter. A cel nie jest tuż obok, cel prawdziwy to „wytrzymanie konkurencji z ... Ameryką i ... Azją.

Błędem jest wprowadzanie tzw. edukacji europejskiej (jako ścieżki) począwszy od gimnazjów i dalej. Braki tkwią w nauczaniu fundamentalnym, a przecież edukacja opiera się na fundamentach wychowania przedszkolnego i podstawowego. To tak jak z nauką języków obcych kiedy w 13 roku życia zanikają matryce językowe, tak i w przypadku kształtowania własnej postawy człowieka granica chłonności na dobre wzorce bardzo szybko się zamyka.

Kolejne dwa kluczowe słowa wywołuje wspomnienie o Wielkiej Rewolucji Francuskiej (1789-99). Deklaracja praw człowieka i obywatela – programowy dokument uchwalony 26 VIII 1789 roku na wniosek gen. M. J. La Fayette’a uznawał za naturalne prawo człowieka do: wolności, własności, prawo do oporu przeciw uciskowi, prawo przeciw wyzyskowi, głosił zasady suwerenności ludu, udziału obywateli w uchwalaniu praw i podatków, odpowiedzialności urzędników przed społeczeństwem, własność prywatną zaś uznawał za nienaruszalną i świętą.

Te słowa to: obywatelstwo i obywatel.

OBYWATELSTWO (wg „małego SŁOWNIKA języka polskiego” pod redakcją Stanisława Skorupki, PWN, Warszawa 1969) – to ” przynależność państwowa związana z uprawnieniami i obowiązkami zastrzeżonymi przez prawo i konstytucję ... obywatelstwo polskie ... honorowe ... obywatelstwo miejskie... przestarz. - obywatele – Okoliczne obywatelstwo zjechało się tłumnie.

Cytując Franciszka Dionizego Kniaźnina (1750-1807) zapytajmy: „Któż obywatel? Ten, co swymi trudy wspiera los braci, choć przeciwność bije”.

OBYWATEL – to „członek społeczeństwa danego państwa, mający określone uprawnienia i obowiązki zastrzeżone przez prawo i konstytucję: dobry obywatel, obywatel kraju, świat, Europy ... ziemski ...)

Powiada się, że ludzie rodzą się równi, ale różni. Jeżeli równi – to należy zadbać o równe szanse na starcie, by potem każdy świadomie mógł już w różnorodności samodzielnie zapracować na siebie. Dlatego nie należy edukacji pozostawiać samej sobie, a inwestować w nią dla kształtowania postaw czynnego obywatelstwa. Dwie wolności (równości i braterstwa) wynikające z obowiązku – za którym kryje się człowiek – nakazują działanie i sprostanie powinności na rzecz młodego pokolenia. Żeby brać trzeba dawać, samo branie jest żebractwem.

EDUKACJA - To zamierzone działanie na rzecz kształtowania młodego człowieka. Ma ono swój cel, który został określony w raporcie dla UNESCO przez Międzynarodową Komisję ds. Edukacji dla XXI wieku przygotowany pod przewodnictwem Jacques'a Delorsa pt.: "Edukacja: Jest w niej ukryty skarb" i który to omawia cztery aspekty kształcenia :

- "uczyć się, aby żyć wspólnie" – nabycie umiejętności twórczej pracy w zespole, bo satysfakcja wynikająca z realizacji wspólnego celu jest głębsza i ... bardzo nam potrzebna;

- "uczyć się, aby wiedzieć" – by umieć zrozumieć świat, że ktoś może – bo ma takie prawo być inny, że każdy dzień nowy może być inny – i żeby wtedy potrafić się odnaleźć;

- "uczyć się, aby działać" - na rzecz ekologii, walki z biedą, tolerancji;

- "uczyć się, aby być" – kimś, stanowić w sobie odwagę, by niezależnie od zakrętu historii nadal pozostać człowiekiem; by umieć się poddać krytyce, by omijać sprawy tabu

Znaczy to, że indywidualne kompetencje ucznia stają się celem edukacji. Uczniowie uczą się poznawać otaczający świat oraz cenić wspólne dziedzictwo kulturowe Europy. Oni przecież stworzą nowe fundamenty współpracy w Europie i oparte na tradycjach, zwyczajach i systemach - wartości poszczególnych kultur europejskich.

Ale jak najlepiej jest zrealizować te trzy cele edukacyjne:

1. Określenie miejsca i roli Polski i Polaków w integrującej się Europie.

2. Rozwijanie tożsamości europejskiej budowanej na gruncie miłości do małej i wielkiej ojczyzny.

3. Ukazywanie procesu integracji jako środka prowadzącego do przyspieszenia transformacji ustrojowej i osiągnięcia warunków do długotrwałego rozwoju kraju.

Te trzy cele edukacji to taki port przeznaczenia do którego zmierzamy. Tym portem jest człowiek. Zatem adres nie może być przypadkowy a droga do niego planem na niby. Do każdej podróży należy się odpowiednio przygotować, by osiągnąć zamierzony cel. Dla współczesnej edukacji cele winny tkwić w cyklu kształcenia od przedszkola do uzyskania pełnych kwalifikacji zawodowych. A jak jest ? W sprawach edukacji parlament i rząd nie mają wizji – przynajmniej 20 lat. Brak jest jasno sprecyzowanej wizji polskiego absolwenta. Procesy wokół kształcenia odbywają się chaotycznie.

Co my nauczyciele możemy we własnym zakresie umożliwić uczniom i wychowankom?

1. OTWIERANIE UMYSŁÓW NA CIEKAWOŚĆ ŚWIATA

od najniższego do najwyższego szczebla edukacji – zachęcenie do tzw. ciekawości świata. Leonardo da Vinci to „Nigdy nie zaspokojona ciekawość świata”;

konsekwentne wywoływanie i podtrzymywanie motywacji – relatywnie łatwo jest wywołać motywację jeśli są warunki, wtedy jest ją łatwo utrzymać, bo życie to przecież ciekawość;

jeśli jest zdziwienie to starajmy się poszukać odpowiedzi;

różnymi metodami tworzymy warunki dla otwierania umysłów, co daje radość wspólnego tworzenia – partycypowanie w tym – uczestnictwo jest zaspokojeniem jednej z potrzeb człowieka;

pomaganie odnalezienia w sobie ukrytych skarbów; - Edukacja jest w niej ukryty skarb.

2. UCZENIE JEDNOCZENIA SIĘ WOKÓŁ SPRAW WAŻNYCH I ISTOTNYCH DLA LUDZI: jeżeli różnisz się w klasie z kimś to nie oznacza to, że nie będziesz brać udziału w przedsięwzięciu, ale masz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy potrafisz rozwiązać sprawy konkretne, nawet mimo różnic. Jeżeli tak przygotujemy do życia młode pokolenia, to w Europie regionów będziemy mogli na czas przedstawić biznes-plany, zgromadzić środki finansowe, właściwie je wydać. W krajach UE ludzie mimo, że należą do innych opcji politycznych, ale potrafią jednoczyć się wokół spraw ważnych – NIE OSOBISTYCH! Idea wolontariatu jest pięknym przykładem takiego działania.

3. Skuteczne działanie, czyli UCZENIE SIĘ PRZEKŁADANIA IDEI ZAMYSŁÓW DO PRAKTYKI i KONSEKWENCJA W DZIAŁANIU. Po II wojnie światowej rozpoczęto w Polsce 8 reform szkolnictwa, ale żadnej nie dokończono. W Polsce powstawały hasła o dobrej robocie i aż dziw bierze, że tyle jest niechlujstwa. Te przywary należy tępić. A zwłaszcza niechlujstwo umysłowe. Kształcić się muszą wszyscy. Nie można upowszechniać oświaty bez mądrej polityki oświatowej i współpracy na każdym Stare przysłowie mówi: „ Słowa uczą, przykłady pociągają”. Umiejętność przekładania idei do praktyki jest darem losu i pamiętać należy, że nie ma czarodziejskiej różdżki...

4. Przekonanie o niepospolitościach małych rzeczy, które przez to mogą mieć wielkie znaczenie. Małe rzeczy tworzą wielkie rzeczy i decydują o osiąganiu wielkich celów. A wniosek jest taki, że każde pokolenie odgrywa ważną rolę. Na nas świat się nie kończy, on zmierza dalej i naszym zadaniem jest wpisać się pozytywnie w jego historię.

Nasze istnienie w europejskiej rzeczywistości winno obejmować np. zawarcie kontraktów:

1. na rzecz ekologii globalnej i lokalnej;

2. przeciw biedzie (ona jest przecież źródłem wszelkich patologii, agresji w rodzinie itd.);

3. na rzecz kultury dostosowując się wewnętrznie i zewnętrznie na nowy etap życia; spróbujmy nie używać określenia ‘język obcy’ – a inny; zamiast mówić o zmianach makro zacznijmy od nas samych.

4. kontrakt etyczny w znaczeniu moralnym – ważne jest odpuszczenie, przebaczenie, należy odejść od spięcia historii;

5. na rzecz walki z ... „ naszymi polskimi grzechami narodowymi”:

- wyzbycie się niechlujstwa umysłowego, czyli bylejakości i to od parlamentu po nasze najbliższe otoczenie. Zachowania bez wyobraźni tam gdzie stanowi się prawo daje zły przykład społeczeństwu; Jeśli prawdy nie ma w koncepcji to i nie znajdziemy jej w działaniu.

- wyzbycie się pychy i zarozumiałości, lenistwa intelektualnego; Polska nie jest pępkiem świata. Nowa sytuacja proponuje nam braterstwo narodów, dlatego też nie przypisujmy sobie cech nadzwyczajnych i pamiętajmy, że takie zachowanie hamować będzie nasze współistnienie w nowej rzeczywistości, gdzie każdy musi umieć zapracować na siebie. Przez twórczość odkrywamy młodość, kiedy ciekawi wszystkiego chcieliśmy wszystko zrobić sami.

- wyzbycie się braku systematyczności i konsekwencji; jesteśmy taki słomiany ogień;

- brak odpowiedzialności i to nie tylko w wielkich sprawach, ale i małych, a zwłaszcza za wypowiadane słowa: upadek ważności słowa, a przecież to piękna tradycja polskiego rzemiosła, gdy coś było zrobione porządnie na słowo - dziś już ma tylko śladowe istnienie. Dziś ponad słowo liczy się papier, który też nie zawsze jest do końca prawdziwy.

- brak dogłębnego rozumienia jakości pracy w życiu człowieka. Norwid powiadał, że „ ... praca jest tworzeniem’, a skoro tak – to jest ona przecież przypisana naszej twórczości, a któż nie chce być twórczy? Zła praca to marnotrawstwo.

- traktowanie władzy nie jako służby, ale wzmocnienia siebie. Żenujące gdy słyszy się z ust zwierzchnika: „ ja jestem ... , a ludzi mam od roboty”. Dla zapewnienia dobrych relacji miedzy pracownikami należy dążyć do zmiany stosunków do pełnienia funkcji publicznych, albo wyraźmy to lepiej do każdego zajmowanego przez nas stanowiska i do osób z nami współpracującymi. Współpracownicy to podmiot, a nie przedmiot pracy.

- niedocenianie w praktyce oświaty/ edukacji i jej znaczenia, za zainteresowaniem powinno pójść głębsze spojrzenie od rządu, gminy.

Czym natomiast możemy obdarować Europę?

1. fantazją i wyobraźnią;

2. improwizacją – czyli wydobywaniem czegoś po drodze ( w Niemczech porządek musi być zachowany);

3. zdolnością do jednoczenia się w sytuacjach ekstremalnych : powódź, pożar – ale to mija i przychodzi dzień powszedni;

4. gościnność;

5. zdolność do uczenia się w każdych warunkach; W Europie twierdzi się, że Polacy to naród zdolny do opanowywania wielu rzeczy i gdyby tylko połączyć to z pracowitością i systematycznością to byłoby super;

Jako Polacy uważamy się za pępek świata, wynosimy ponad poziomy np. nasz wkład w II wojnę światową (ENIGMA ... i mamy za złe, że teraz ... mało kto o tym pamięta. My tak dużo mówimy o tolerancji, ale to zachowanie jest większości z nas nie znane. Jeżeli mamy przygotować się mądrze do współuczestniczenia w życiu Europy to w naszym programie przygotowań powinniśmy znaleźć miejsce dla mentalnych zmian.

Przystąpienie do Unii Europejskiej ma swoich zwolenników i przeciwników. Jan Nowak – Jeziorański, którego miałam zaszczyt spotkać uczestnicząc w Konferencji w Gmachu Sejmu RP w dzień po zakończeniu negocjacji w Kopenhadze, uznał 13 grudnia 2002 roku za najszczęśliwszy dzień swojego życia.

Czuję się wreszcie wolny” – powiedział. „ Marzenia się spełniają ... czas wspomnień związanych z decyzjami podjętymi co do porządku świata po Konferencji w Jałcie 4-11.II. 1945 roku minął bezpowrotnie ... teraz cieszyć się mogę na nowo wolnością swojej Ojczyzny ... nie ukrywam, że to co nas czeka w najbliższym czasie to trudny czas ... a nie mamy innej rozsądnej alternatywy ... ja pewnie już nie doczekam prawdziwej radości wynikającej z wstąpienia Polski do Unii Europejskiej ... ale warto poświęcić się dla przyszłych pokoleń, a to dobro jest nam pisane. Polska tak naprawdę wstąpiła do Europy już w 966 roku. Z chwilą przyjęcia chrześcijaństwa staliśmy się narodem prawdziwie europejskim i takim jesteśmy, choć po wspomnianej Konferencji w Jałcie zaczęliśmy być postrzegani jako naród ... może drugiej kategorii ...ale te czasy już minęły ... teraz musimy odpowiedzieć sobie na pytanie chyba najważniejsze: „CO MY MOŻEMY ZAOFIAROWAĆ EUROPIE? – by tak naprawdę w niej zaistnieć ...

Europejczycy pięknie i skutecznie pamiętają o swoich korzeniach. Walijczycy np. z dumą obchodzą święto swojego patrona Św. Dawida (1 marca). Ten mnich celtycki, niewyobrażalny dla mnie czas temu, zdziałał cuda. Dodając ludzkiemu rozumowi piękną wiarę i co ważne skuteczność i konsekwencję w lubowaniu tradycji sprawił, że od wielu pokoleń serdeczni i otwarci, acz niebogaci mieszkańcy ziemi skupionej współcześnie wokół takich ośrodków jak Cardiff i Bridgend z dumą podkreślają swoje pochodzenie. Skupienie uczniów w czasie modlitwy przed zajęciami szkolnymi o pomyślność kraju, języka, ludzi – budzić musi szacunek. Nie oznacza to, że ich wiara ma tylko wymiar rozmowy z Bogiem, w którego wierzą, ale to jest wiara ponadczasowa – w człowieka. Na każdym kroku, w każdym zaułku korytarza spotyka się pięknie oprawione pamiątkowe fotografie. Historia szkoły uwieczniona jest nie tylko na kliszy fotograficznej, ale i w twórczości własnej uczniów, a nawet w szkolnym - małym stawie. Tam ukryta prawieczność przyrody – troskliwie pielęgnowana jest przez społeczność szkoły. Miniaturowa jaszczurka o bardzo historycznym rodowodzie – to prawie jak talizman i duma. Swój ślad radości i dumy odznaczają też w środkach masowego przekazu. Tam media pomagają utrwalić pozytywny wizerunek życia ludzkiego, dlatego harmonia różnych sfer życia dodaje Walijczykom motywacji i chęci radości życia. Może to właśnie dlatego oni tak pięknie śpiewają i mają siłę, by pomimo wielkiej mocy języka angielskiego zwycięsko promować swój język narodowy. Walia to kraj mądrych i prawdziwych Europejczyków, którzy otwierając się na świat, jego troski problemy i radości – również z wielką pokorą podchodzą do własnej przeszłości i ... dlatego wygrywają.

Hiszpanie zamieszkujący piękną ziemię – Asturię nierozerwalnie czują się jej częścią. Dla nich każdy kawałek ziemi to skarb największy, a każde wspomnienie o przeszłości to motor dla nowych zadań. Może dlatego 26 lat po śmierci generała Franco okolice Candás i Gijon są tak piękne, a ludzie wydają się być tam szczęśliwi. Gdy słyszy się piękną pieśń o Asturii w wykonaniu młodego i starszego pokolenia, trzymających się za ręce i wpatrzonych w upieczone kasztany, albo popularną „SOMOS HIJOS DE CANDAS” ... ma się nadzieję na dobrą przyszłość. Z każdym nowym zaintonowanym dźwiękiem odżywa duch narodu i wiara w samostanowienie i niezależność. Takiego drżenia głosu - jak w czasie śpiewu „SALVE MARINERA” nie da się wydobyć na poczekaniu, jest ono wypracowane każdą myślą o własnej przeszłości. Powiadają tam ... że wejście Hiszpanii do Unii Europejskiej jeszcze bardziej spotęgowało wiarę regionu w zasadność troski o własne „ja”. To wielce patriotyczne zachowanie i postawa wymagała 25 lat wielu trudów i wyrzeczeń.

Holendrzy, zamieszkujący małą miejscowość Mill, z pokorą pokazują miejsce o bolesnej - wojennej historii. Zarośnięte trawą tory kolejowe, zniszczony mostek – to pamiątki tragicznej w skutkach bitwy lokalnych patriotów z najeźdźcą hitlerowskim. Holendrzy mówią, że widok ten, dla nich bardzo bolesny, wywołując pamięć o tragedii tamtych czasów – pozwala mieć nadzieję, że to się już nigdy nie powtórzy.

Rosjanie zaś od zawsze mają w sobie pamięć i dążenie do bycia mocarstwem, potęgą siły nad siłami. Są wulkanem narodów. Im to Europa wyznaczyła krótszą drogę do Uralu, dlatego nie dziwi gdy w ich pojęciu Europa to jak najbardziej ich kultura, historia, potęga.

Finlandia od niedawna jest niepodległą republiką. Jej historia to uzależnienie od sąsiedzkich mocarstw i stała walka o neutralność. Finowie, pamiętając o trudach zniewolenia, postrzegani są jako drobni ludzie wielkiej pracy. Dla nich ojczyzna i Europa to pojęcia wspólne, zapewniające poczucie wielkiego bezpieczeństwa.

Każdy naród postrzega Europę inaczej. Buduje ją z perspektywy swojej małej ojczyzny. Im kraj jest bliżej środka, tym Europa staje się nam - Polakom bliższa i bardziej realna w nam znajomych kształtach.

Dla edukacji europejskiej najważniejszym zadaniem teraz jest właściwe przekazanie naszym uczniom przesłania: „Pamiętaj zawsze skąd pochodzisz!” i wykazanie relacji między ich pierwszymi skojarzeniami jak ciepło domowego ogniska po malownicze zakątki naszego kraju aż do niewiedzy „co kryje się za horyzontem, czy granicami skuteczności teleskopów?.

Wspomnienia żywią nas swoim doświadczeniem i mądrością. Te dobre pobudzają nas do dalszej aktywności, te powiedzmy „złe” – uczą pokory. Ale jedne i drugie uczą wspólnie szacunku do naszej dorosłości i życia. Pamiętając skąd człowiek pochodzi – potrafi więcej.

Jan Nowak Jeziorański był zdecydowanym zwolennikiem przystąpienia Polski do UE, natomiast o przeciwnikach powiadał tak: „ lepiej poddawać wątpliwości ich mądrość, niż patriotyzm”. Premier Jerzy Buzek postrzegał przeciwników idei wstąpienia do Unii Europejskiej jako „NIE BO NIE”, ale również wykazywał, że o ile oni sami zasłaniają się troską o „dobro” kraju, to w zamian nie proponują konkretnej mądrej alternatywy.

Mam nadzieję, że na bazie kształtowanej przez wieki polskiej demokracji dane nam będzie żyć w poczuciu lepszego spełnienia się jako naród.


Wypowiedź moja powstała z notatek sporządzonych w trakcie:

- wykładu profesora Stanisława Kaczora wygłoszonego dla studentów studiów podyplomowych „EDUKACJA EUROPEJSKA” w WSHiT w Częstochowie w dniach 24.11.2002 i 8.12.2002;

- konferencji PRZEZ EDUKACJĘ DO EUROPY zorganizowanej w Gmachu Sejmu RP 14 grudnia 2002 roku;

- 40 godzinnego kursu Edukacja europejska w nowej szkole zorganizowanego przez SOD w Częstochowie;

- szkolenia „Uczymy Europy” - zorganizowanym przez Fundację im. Roberta Schumana;

- konferencji Edukacja europejska w polskiej szkole – stan obecny i wizja przyszłości w Gmachu Sejmu RP w grudniu 2001;

- kursu zorganizowanym przez RCIE w Częstochowie w listopadzie 2002 roku;

oraz wieloletnich doświadczeń wynikających z podejmowanych przeze mnie aktywności i działań na rzecz upowszechnienia tematyki europejskiej w szkole: SZKOLNE KLUBY EUROPEJSKIE i SZKOLNE PROJEKTY COMENIUSA w ramach realizacji Europejskich Programów Edukacyjnych.

mgr Marzanna Gromotowicz

Zmieniony ( 06.06.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Portal © 2007 stworzony przez mgr Anetę Salachna - Wszelkie prawa zastrzeżone!