| POLECAM: "Geneza Stanów Zjednoczonych" Izabelli Rusinowej |
|
|
| Wpisał: mgr Marzanna Gromotowicz | |
| 21.05.2008. | |
Tematem pracy Izabelli Rusinowej pt.” Geneza Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej”, jak pisze sama autorka, jest: „Próba odpowiedzi na pytanie, czy to właśnie Kongres Kontynentalny obradujący od początku wojny kolonii z metropolią był centrum ruchu zjednoczeniowego prowincji amerykańskich, jak wielki był jego wkład w budowę federacji i czy jego integracyjna działalność była świadoma.” Osiągnięcie celu wymagało zgromadzenie odpowiedniego materiału. Dzięki temu czytelnik ma możliwość przyjrzeć się obradom Kongresu, poznaje „mentalność i sposób myślenia ludzi w nim zasiadających, a także śledzić skutki ich poczynań”. A wszystko po to, by poznać jak najbliższą prawdę historyczną obejmującą lata 1774-1783 czyli od początków powstawania unii prowincjonalnej nie dochodząc jednak do momentu uchwalenia i ratyfikacji Konstytucji. Książka, wydana przez Państwowe Wydawnictwo Naukowe – Warszawa 1974, zdaje się być pięknym gestem autorki oraz wydawnictwa w stronę uhonorowania 200 lat upływających od podpisania aktu o bojkocie gospodarczym z metropolią – „The Association” - najważniejszego dokumentu I Kongresu Kontynentalnego. Materiał podzielony został na pięć rozdziałów, które dotyczą odpowiednio: genezy unii w czasach kolonialnych; działalności I Kongresu Kontynentalnego; wydarzeń od uchwalenia Deklaracji Niepodległości poprzez dyskusje nad Artykułami Konfederacji aż po ich ratyfikację; kończąc na ustanowieniu władz wykonawczych i podpisaniu w Wersalu traktatu pokojowego gwarantującego zakończenie wojny z wrogiem zewnętrznym. Prawdziwe spojrzenie na kwestię patriotycznych dążeń trzynastu prowincji amerykańskich umożliwia wykorzystanie w pracy bogatych źródeł, między innymi: wydawnictwa Journal of the Continental Congress, 1774-1789; Letters of Members of the Continental Congress; Documents of American History; Documentary Source Book of American History; The Federal and State Constitutions, Colonial Charters and other Organic Laws of the United States; Diary of the American Revolution from Newspaper and Original Documents; the Rivingston’s Gazette z lat 1773-1783 oraz dorobku historiografii polskiej nawiązującego do wydarzeń na kontynencie amerykańskim.
Elementem łączącym kolonie, poza językiem i zwyczajami, była wspólna niechęć do Indian zagrażających osadnictwu oraz tzw. pogranicze. Ponadto we wszystkich koloniach wyznawana była zasada równości i wolności osobistej, z ograniczeniami wynikającymi z wyznań religijnych. W celu przeciwdziałania Indianom zagrażającym rozszerzającemu się osadnictwu w 1643 roku powstaje Konfederacja Zjednoczonych Kolonii Nowej Anglii (The Confederation of the United Colonies of New England), której celem była: „wieczysta liga przyjacielska w celu obrony, ataku, wzajemnej rady oraz propagowania prawdziwej i swobodnej Ewangelii dla bezpieczeństwa i dobrobytu mieszkańców. Była ona pierwszą próbą unii opartej na federalnych zasadach. Nie wszystkie kolonie zgadzały się z ortodoksyjnymi purytanami (Rhode Island, Maine, New Hampshire). Konfederacja ta, w ramach której kolonie otrzymywały gwarancję nienaruszalności własnej niepodległości i terytorium, istniała faktycznie do 1665 roku, natomiast formalnie rozwiązana po wojnie z Indianami (Philip’s War) w 1688 roku. Potrzeba jedności w walce z nieprzyjacielem zagrażającym wszystkim koloniom wymuszała podejmowanie przez nie różnorodnych działań doprowadzających do współpracy. Starania te jednak nie doprowadziły do stworzenia żadnego przymierza obronnego w czasie drugiej wojny międzykolonialnej o panowanie nad kontynentem amerykańskim. Winę za to ponosi wg Johna Nelsona „duża liczba ... tak wielu małych rządów ... przez co ... siła jest ... osłabiona”. Również i na początku osiemnastego wieku nie doszło do żadnej unii. Uważano wtedy, że brak jedności wśród kolonistów może okazać się katastrofalny dla kolonistów. Benjamin Franklin zastanawiał się nad stworzeniem jakiegoś związku w celu współpracy. Jego plan upadł, ponieważ jak mawiano – zmieniał zbyt wiele przywilejów, natomiast w Anglii stwierdzono, że jest zbyt demokratyczny. Polityka brytyjska wobec kolonii uległa zmianie po zakończeniu wojny siedmioletniej, kiedy to rząd angielski uznał za słuszne przerzucenie części ciężarów podatkowych na mieszkańców kolonii, którzy znacznie wzbogacili się sprzedając towary stronom wojny, a mianowicie Anglii i Francji. 5 kwietnia 1764 wydano ustawę zabraniającą importu melasy potrzebnej do wyrobu rumu z terytoriów nie należących do Zjednoczonego Królestwa – tzw. Sugar Act. Dnia 22 marca 1765 r. Jerzy III podpisał ustawę opodatkowującą wszelkie dokumenty używane w transakcjach prawnych czy handlowych. Ustawa ta uderzyła we wszystkie kolonie, a zwłaszcza w handel zachodnioeuropejski i spotęgowała niezadowolenie ludności. Mawiano wtedy: „Cezar miał swego Brutusa ... a król Jerzy III podatki”. Dnia 30 maja 1765 r. Zgromadzenie w Wirginii przyjęło rezolucję, w której oświadczono, że usiłowanie nakładania podatków na mieszkańców tej prowincji bez pośrednictwa własnego ciała ustawodawczego jest bezprawne i niesprawiedliwe. Rezolucja ta została upubliczniona. Dnia 6 czerwca Zgromadzenie w Massachusetts wystąpiło z wnioskiem do wszystkich zgromadzeń o podjęcie wspólnych działań wszystkich kolonii. 7 października 1765 r. rozpoczął swe obrady The Stamp Act Congress. Jego celem było doprowadzenie do odwołania ustawy stemplowej przez rząd i parlament brytyjski. Na szczególną uwagę zasługuje zamieszczona przez autora uwaga, notatka z obrad, którą sporządził radykał z Karoliny Północnej - Christopher Gadsen: „Powinniśmy stanąć na wspólnej płaszczyźnie naturalnych praw... Tutaj nie powinno być żadnego przedstawiciela z nowej Anglii czy z Nowego Jorku znanych na kontynencie, gdyż wszyscy jesteśmy Amerykanami”. W przyjętej 27 października 1765 r. rezolucji, tzw. „Declaration of Rights and Grievances” stwierdzono, że parlament brytyjski ustala dla Anglii wszystkie podatki i obciążenia na rzecz skarbu państwa, ale nie ma takiego prawa względem kolonistów, ponieważ nie mają oni swojej w nim reprezentacji. Polityka Anglii od dłuższego już czasu dawała podstawę kolonistom do zjednoczenia się. Tworzyły się nowe organizacje, kluby patriotów (Sons of Liberty), towarzystwa (Hand Fire Company, a nawet poczta królewska. Dzięki temu zaczęła kształtować się pierwsza efektywna unia międzykolonialna. Miastem będącym centralnym ogniwem wiążącym kolonie północne i południowe był Nowy Jork. Wzmagały się nastroje radykalne wśród kupców. Sons of Liberty przejęli funkcje rządu kolonialnego. Wkrótce zostali wzmocnieni przez ruch kobiet (Daughters of Liberty). Te i kolejne działania spowodowały, że uchwalono odwołanie znienawidzonego w koloniach podatku. Było to pierwsze zwycięskie wystąpienie zjednoczonej opozycji amerykańskiej w stosunku do Anglii. Zwycięskie, ale nie do końca. Nie dając za wygrana Anglia wprowadza ustawę nadającą parlamentowi prawo do wydawania ustaw obowiązujących w koloniach. Ta i następne ustawy uderzają ponownie w polityczną i gospodarczą siłę kolonii. Zaczęła wzrastać agitacja za przyłączeniem się do bojkotu artykułów angielskich. Nie było to łatwe, ponieważ nie wszystkie kolonie jednoznacznie i zaraz opowiedziały się za takim stanowiskiem obawiając się konsekwencji, a najgorszym wypadku nawet upadku handlu. Były to wtedy bardzo trudne decyzje. Przewaga bardziej liberalnych planów i zachowań doprowadziła do rozluźnienia dyscypliny wśród kupców i rozpadu z trudem zmontowanego związku. Na szczęście radykalne grupy ludności zaniepokojone taką sytuacją czyniły dalej starania o podtrzymanie więzi kolonialnej. Na ich czele stał patriota bostoński - Samuel Adams, który propagował i przenosił na teren amerykański idee Locke’a. Idea Komitetów Korespondencyjnych przypominała kolonistom potrzebę ich własnych praw wolności i utwierdzała ich w żądaniu tychże praw. Powstawały one stopniowo, począwszy od Massachusetts, Karolinę Południową, Georgię, Maryland, Karolinę Północną, Nowy Jork i w końcu Pensylwanię. Przyznanie Kompanii Wschodnio-Indyjskiej licencji na przywóz ponad pół miliona funtów herbaty do czterech głównych portów amerykańskich scementowało współpracę Zgromadzenia kolonialnego i bostońskiego Komitetu Korespondencyjnego. Wydana 5 listopada 1773 r. rezolucja podkreślała, że kolejna opozycja jest „obowiązkiem każdego Amerykanina”. „Wspaniałe poruszenie wszystkich” jak nazwał wydarzenie w Bostonie 16 grudnia 1773 r. bratanek Samuela Adamsa – John, było konkretnym czynem i demonstracją. Powyżej wymienione próby współpracy międzykolonialnej przypadające na XVII i XVIII wiek stają się podłożem wydarzeń już przełomowych w drodze ku uzyskaniu niepodległości. Zaczyna się już coraz częściej kształtować i przejawiać zainteresowanie sąsiadami. O potrzebie jedności pisze między innymi Wirgińczyk R. H. Lee, w liście z 25 kwietnia 1774 roku do L. Cartera: „Niech każdy Amerykanin pamięta słowa „Liberty Song: By uniting we stand, by dividing we fall The steady Boys...” 5 czerwca 1774 r. bostoński Komitet Korespondencyjny w utworzonej „Solemn League and Convenant”, wzywa Amerykanów do całkowitego zerwania z Anglią. Co prawda kupcy przestraszyli się poczynaniami radykalnego Bostonu, ale idea jedności rozwijała się. Zaczęto wybierać przedstawicieli na ogólny kongres. 5 września 1774 roku rozpoczął swe obrady w Filadelfii (Pensylwania) Kongres międzyprowincjonalny zwany Kontynentalnym. Rozwijając dalej kwestie prac i postanowień tegoż Kongresu autorka przystępuje do realizacjo głównego - określonego przez siebie celu badawczego. Jednym z zadań przybyłych na zjazd 56 przedstawicieli dwunastu kolonii (oprócz Georgii) stało się określenie stosunku kolonii do Anglii oraz odwołanie krzywdzących i niesprawiedliwych względem kolonii ustaw. Podział sił w Kongresie odpowiadał w przybliżeniu układowi i podziałowi poglądów społeczeństwa trzynastu prowincji amerykańskich. Delegaci w jednej trzeciej byli torysami (zwolennicy króla reprezentowani byli między innymi przez Josepha Gallowaya z Pensylwanii; ich pragnieniem była reorganizacja przestarzałej struktury organizacyjnej Imperium Brytyjskiego) w jednej trzeciej wigami (radykałowie- zwani czasami patriotami, reprezentowani między innymi przez Samuela i Johna Adamsów; dążyli do niepodległości kolonii oraz pewnych reform we własnych zgromadzeniach ustawodawczych), w jednej trzeciej zaś mieszkańcami, niepewnymi po której stronie należy się opowiedzieć. Pierwsze podjęte wtedy decyzje dotyczyły miejsca i sposobu przeprowadzenia obrad (drzwi zamknięte ... zachowanie przebiegu działań Kongresu w tajemnicy Uchwalono, że każda kolonia otrzyma prawo jednego głosu.. Wyrażono aprobatę dla akcji Massachusetts i obiecano pomoc ze strony innych kolonii . Ponieważ deputowani nie mogli działać wbrew większości Amerykanów, życzących sobie powrotu do dawnych dobrych stosunków z Anglią – pod obrady przedłożono plan będący modyfikacją planu Franklina z 1574 r. (A plan of proposal Union between Great Britain and the Colonies). Odłożono go jednak do późniejszego rozpatrzenia. Kongres zgodził się na utworzenie miedzykolonialnego związku bojowego nadzorującego wykonanie rezolucji „non importation, non exportation”, zwanego „The Association” (podpisany w październiku 1774r.). To najważniejszy dokument I Kongresu Kontynentalnego, dotyczący tworzenia unii międzykontynentalnej. Kongres wydał jeszcze kilka innych ważnych dokumentów, a wśród nich „Declaration of Rights, Memorial to the Inhabitants of the British Colonies...”. Obrady Kongresu Kontynentalnego zakończyły się 26 października 1774 roku uchwaleniem rezolucji o ponownym zebraniu się delegatów 10 maja 1775 r. w Filadelfii w przypadku gdy nie zostaną odwołane ostatnie akty parlamentu brytyjskiego. Postanowienia Kongresu przyjęte zostały z mieszanymi uczuciami. Radykałowie twierdzili, że „amerykański Kongres wywodzi całą swą moc, mądrość i prawo nie z papierów podpisanych przez króla, ale od Ludu”. Konserwatyści zaś działające komitety, których celem był dozór dla osiedli prowincji, uznawali za bezprawne, nazywając je wręcz „szczurami i robactwem wyznaczonym w Filadelfii” i porównując do „papieskiej inkwizycji”. Wbrew tej opinii powstają kolejne komitety: kupiecki, czy tzw komitet „sześćdziesięciu trzech”. Pod koniec roku 1774 ustanowiono już 28 komitetów, które wymieniono w prasie. Przytoczona w pracy wypowiedź J. Adamsa: „Jakie dowody unii dano do marca? Obejrzyjcie rezolucje kilku kolonii, a zobaczycie ... jedno gniewne serce całego ciała.” pozwala nam dojrzeć kształtującą się w owym czasie unię kolonii gotową do podjęcia ekonomicznej walki z represyjnymi aktami parlamentu. W tym momencie pozwolę sobie wrócić do celu, który postawiła sobie autorka tej pracy, a mianowicie określenie roli Kongresu Kontynentalnego i jego wkładu w budowę federacji. Stwierdzenie, że uchwalając „The Association” Kongres uczynił pierwszy krok do ograniczenia wolności pojedynczych osób w imię ogólnej amerykańskiej wolności i prawa, zdaje się otwierać postępowanie dowodowe i potwierdzać słuszność wstępnej tezy o jego wielkiej roli. W kraju dojrzewała atmosfera powszechnego zbrojenia. Jest 10 maja 1775 roku ... rozpoczyna obrady II Kongres Kontynentalny. Delegaci pamiętni starć z Anglikami zalecają przyjęcie postawy obronnej, a w razie jakiegoś ataku – walkę. Pod Bostonem powstaje zalążek tzw. Armii Kontynentalnej (The Continental Army). Kongres w uchwalonej przez siebie rezolucji używa terminu „Zjednoczone Kolonie”. Bez względu na domysły krążące wokół stopnia świadomości użycia tego terminu autorka sugeruje zwycięstwo sił radykalnych, zmierzających do trwałego związania ze sobą samodzielnych do tej pory kolonii. Siła Kongresu została wystawiona na ciężką próbę. Otóż stworzenie armii złożonej z przedstawicieli wszystkich kolonii okazało się podstawowym problemem. 14 czerwca 177 roku Kongres uchwalił potrzebę uformowania kolonii południowych kilku kampanii strzelców na okres jednego roku, a na głównodowodzącego wyznaczył Jerzego Waszyngtona. W taki oto sposób powstała armia, która była jedyna realną siłą, na której mógł oprzeć się Kongres. Aby ją utrzymać 22 czerwca przedstawiciele kolonii uchwalili rezolucję o emisji własnych pieniędzy przeznaczonych na cele obronne. Widząc możliwość ataku na kolonie ze strony północnej, Kongres uchwalił 17 maja rezolucję zabraniającą sprzedaży wyrobów kolonialnych di kolonii północnych. Niemniej ważnym problemem dla Kongresu była sprawa Indian. Konflikty, napady na grupy kolonistów żyjące na pograniczu były tak częste, że Kongres uchwalił trzy departamenty zajmujące się sprawami Indian, przyjmując na siebie obowiązki administracji angielskiej. Kongres zalecał również tworzenie szkółek dla młodzieży indiańskiej, gdzie uczono zasad wiary, rolnictwa, czytania, pisania i rachunków. W związku z tym, że niektóre plemiona indiańskie były wykorzystywane przez wysłanników brytyjskich do walk z kolonistami – 13 lipca Kongres zwrócił się w imieniu Zjednoczonych Kolonii do najbardziej zagrażających koloniom szczepów Konfederacji Sześciu Narodów Irokezkich: Mohawk, Oneidów, Tukarorów, Onondagas, Kajuga i Senekas, z prośbą o zachowanie bezstronności i nie wtrącanie się w nieporozumienie „między starym ojcem a młodym synem”. Wyznaczenie przez Kongres trzech ponadstanowych departamentów, których zadaniem było troszczenie się o pozytywny stosunek do kolonii ludności tubylczej – przyczyniło się niewątpliwie do rozszerzenia współpracy międzykolonialnej. 20 lipca na obrady Kongresu wpłynął list od zgromadzenia kolonii Georgia oznajmujący jej przystąpienie do „The Association” oraz wysłanie delegatów do zgromadzenia miedzykolonialnego. Delegaci z Georgii przybyli na obrady Kongresu 13 sierpnia 1775r. i w ten sposób powstał blok trzynastu kolonii, zjednoczonych potrzebą obrony wspólnych praw i walki o wolność Ameryki. W związku z tym, że poczynania Kongresu wymagały środków finansowych zaczęto emitować papierowe banknoty, zaś po uchwaleniu następnej ich emisji 29 lipca 1775 r. Kongres ustanowił połączony Skarb Zjednoczonych Kolonii (Joint Treasures of The United Colonies). Skarbnik i skarbiec mieli swoją siedzibę w Filadelfii. Przewidując prowadzenie dalszej wojny Kongres uchwalił stworzenie szpitala dla armii mającej liczyć 20 tysięcy osób oraz wyznaczył generalnego poczmistrza dla Zjednoczonych Kolonii, którym został pełniący to samo stanowisko w administracji brytyjskiej – Benjamin Franklin. Powstała wtedy nowa poczta konna, łącząca Falmouth (Nowa Anglia) z Savannah (Georgia) oraz liczne jej odgałęzienia. Postanowiono również, że wojsko kontynentalne będzie utrzymywane z dotacji udzielanych przez skarb ogólnokontynentalny, do którego miały wpływać fundusze prowincjonalne. W związku z tym, że w owym czasie gdy jedna trzecia ludności domagała się przywrócenia dobrych stosunków z Wielką Brytanią, na pograniczu stale dochodziło do sporów terytorialnych, a zwracanie się do metropolii w sprawie kwestii spornych było niemożliwe – zaczęto dostrzegać Kongres jako instytucję właściwą do rozstrzygania tych i innych sporów. Będąc wyrazicielem interesów trzynastu kolonii oraz występując w ich obronie Kongres umacniał powstającą unię. Podpisywano traktaty pokojowe z Indianami, wysyłano na swój koszt misjonarzy, których rola sprowadzała się między innymi do namawiania Indian do neutralności, sugerowano potrzebę rozszerzenia z nimi wymiany handlowej. Z problemem obrony prowincji przed wrogiem wewnętrznym łączyła się nierozerwalnie kwestia przystąpienia Kanady do powstałej unii. Obawiano się bowiem, że Brytyjczycy mogą zaatakować kolonie uderzeniem wzdłuż linii rzeki Hudson. Dlatego też I Kongres zwrócił się z listem do mieszkańców Kanady o przyłączenie się i wspólne działanie, ale żadna odpowiedź nie nadeszła. II Kongres ponownie wysłał list w tej sprawie, tym razem jednak grożąc, że w przypadku odmowy mieszkańcy Kanady zostaną uznani za nieprzyjaciół. Kanadyjczycy nie byli jednak zainteresowani wystąpieniem przeciwko Anglii. W związku z tym postanowiono w Kongresie dokonać inwazji na teren Kanady. Inwazja na Kanadę okazała się być klęską. W nieudanym ataku na miasto Quebec ginie jeden z dowódców gen. Montgomery, a drugi gen. Arnold jest ranny. Brytyjczycy wraz z ludnością miejscową i Indianami przystąpili do ofensywy i Amerykanie musieli się wycofać. Klęska ta zwróciła uwagę kolonistów na potrzebę utworzenia silnego własnego wojska. Członkowie Kongresu stanęli przed problemem jak rozwiązać kwestię zakwaterowania, wyżywienia i wyposażenia nowo powstałych oddziałów kontynentalnych. Ustanowiono emisję papierowych pieniędzy, potrzebnych na prowadzenie działań wojennych. Spłatą ich obciążeni byli koloniści we wszystkich prowincjach. George Washington powołany został na głównodowodzącego powstającej armii. Kongres decyduje dalej w tej sprawie, postanawia rozszerzyć armię o flotę wojenną, a nawet decyduje się na wydanie decyzji o włączeniu do tejże floty pochwyconych okrętów nieprzyjacielskich. Komandorem wyznaczony został Esek Hopkins (Rhode Island). Powstaje Komitet Wojenny (Board of the War and Ordonance – 13.06.1776r.), którego przewodniczącym zostaje J. Adams. Urząd ten zapoczątkował powstanie departamentu zajmującego się wykonywaniem zarządzeń Kongresu na terenie Zjednoczonych Kolonii w sprawach związanych z armią, jej dowodzeniem i wyposażeniem. Od 1 stycznia 1776 roku wojska kolonialne zaczęły używać własnej flagi, ustanowionej w obozie Cambridge przez Waszyngtona i jego sztab. Składała się ona z trzynastu czerwonych i białych podłużnych pasów i miała na co dzień przypominać żołnierzom o unii kolonii. W związku z tym, że opozycja wewnętrzna starała się nadal za wszelką cenę przywrócić władzę królewską członkowie Kongresu uchwalili w październiku 1775 r. rezolucję skierowaną do zgromadzeń prowincjonalnych i komitetów bezpieczeństwa, upoważniającą je „ do aresztowania każdej osoby w koloniach, która zamierza w ich przekonaniu czynić jakiekolwiek zabiegi szkodzące bezpieczeństwu kolonii bądź wolności amerykańskiej”. W kongresie toczyły się też długie debaty nad metodami walki z torysami. Nawoływano do ich rozbrojenia i aresztowania, jako ludzi bardzo niebezpiecznych. W marcu 1776 roku wydano kolejną rezolucję skierowaną do wszystkich prowincji. Tak więc problem torysów stał się nowym ogniwem łączącym poszczególne prowincje. Kongres postanawia szukać wsparcia, pomocy zewnętrznej. Dnia 3 marca 1776 roku. Tajny Komitet Korespondencyjny wysyła swojego agenta (delegat z Connecticut – Silas Deane) do Francji w celu nawiązania stosunków handlowych, a później i politycznych. Misja powiodła się. Król francuski zdecydował się na udzielenie tajnej pomocy finansowej Amerykanów. Pod naciskiem kupieckich kół miast portowych Kongres uchwalił 6 kwietnia 1776 r. rezolucję otwierającą porty amerykańskie dla statków wszystkich państw z wyjątkiem angielskich. Z wystąpieniami przeciwko władzy brytyjskiej łączyła się ściśle kwestia powołania w koloniach własnej władzy. Dotychczasowa ustanawiana była przez Koronę, ale dla zainteresowanych nie była ani prawem, ani siłą. Autorytetem dla nowego rządu miał stać się lud. Stanowisko Kongresu w tej sprawie było jednoznaczne: „w celu ustanowienia własnej formy rządu kolonia powinna zwrócić się do swoich mieszkańców, aby ci przez deputowanych ustanowili taki rząd, jaki chcą mieć na czas sporu między prowincjami a rządem Wielkiej Brytanii. Zadaniem tego rządu miałoby być stanie na straży „bezpieczeństwa i szczęścia prowincji, a w następstwie całej Ameryki”. Dotychczas opisywane działania miały na celu ”zerwanie stosunków z Anglią i usamodzielnienie się od metropolii”. Zdawano sobie sprawę z tego, że tylko niepodległa Ameryka może prowadzić z całym światem wolny i nieograniczony handel oraz rozwijać swój przemysł. W czerwcu 1776 roku Kongres przyjmuje rezolucję mówiącą, że Zjednoczone Kolonie mają prawo być wolnymi i niepodległymi stanami i że wszelka zależność od Wielkiej Brytanii powinna być natychmiast zerwana. Wybrany zostaje komitet na czele z Tomaszem Jeffersonem, który ma opracować dokument proklamujący niepodległość i tłumaczący przyczyny tego posunięcia. W tym miejscu przytoczę dokładny fragment opracowania: [Dnia 2 lipca Kongres stwierdził, „że Zjednoczone Kolonie są i mają prawo być wolnymi i niepodległymi stanami, a 4 lipca ostateczny projekt dokumentu opracowanego przez Jeffersona został uchwalony, potwierdzając uprzednie kroki powzięte przez Kongres. Dokument ten, zatytułowany „The unanimous declaration of thirteen United States of America”, popularnie zwany Deklaracją Niepodległości] ... [składa się z trzech części. Pierwsza omawia racje moralne, powzięte z poczynań.] ... [W drugiej części dokumentu wyliczono wszelkie krzywdy, jakie spotkały kolonistów ze strony króla Jerzego III, odpowiedzialnego za poczynania parlamentu i rządu brytyjskiego.] ... [Trzecia część to stwierdzenie, że niesprawiedliwości te jak też niedotrzymanie warunków umowy między rządem a rządzonymi zmuszają kolonie do usamodzielnienia się i doi ogłoszenia niepodległości.] Uchwaloną Deklarację Niepodległości ogłoszono w prasie, na zebraniach ludności, odczytano wojsku kontynentalnemu. Fikcja zależności politycznej od metropolii została przerwana. Nowo powstałe państwo nie miało jednak rządu ani administracji. Aby taki rząd powstał, zaczęto zastanawiać się czy powinien być oparty na zasadzie federacji, czy centralnej silnej władzy. Zgodzono się co do tego, że musi on być oparty na konstytucyjnych zasadach i winien realizować interesy ogółu. Władza Kongresu Kontynentalnego oparta była na zgodzie zainteresowanych, a nie na akcie prawnym.. 12 lipca 1776 roku, komitet złożony z przedstawicieli wszystkich kolonii (stanów), przedstawił Artykuły Konfederacji, tzw. pierwszą amerykańską konstytucję. To w tym dokumencie napisano, że „The United States of America” mają stanowić trwałą Ligę przyjaźni (League of Friendship). Pierwszy projekt unii składał się z 20 punktów. W razie zbrojnego konfliktu kolonie miałyby obowiązek udzielania sobie wzajemnej pomocy, natomiast w razie pokoju zamiast armii kolonie będą posiadały dobrze wyszkoloną milicję obywatelską. Ustalono, że w celu załatwienia spraw ogólnych dotyczących wszystkich, w każdy poniedziałek listopada mają spotykać się w Filadelfii delegaci kolonii. Stany Zjednoczone będą miały prawo do zawierania pokoju i wypowiadania wojny, wysyłania i przyjmowania ambasadorów, zawierania traktatów i przymierzy, zarządzania siłami zbrojnymi morskimi i lądowymi, bicia monet, ustalania systemu miar i wag na całym kontynencie, regulowania handlu, załatwiania spraw spornych z Indianami oraz wyznaczania urzędników cywilnych i wojskowych w administracji. Projekt ten wywołał w Kongresie liczne głosy sprzeciwu. Wyłoniły się trzy podstawowe problemy: sposobu głosowania, opodatkowanie oraz udział poszczególnych prowincji w ogólnych wydatkach. We wrześniu 1776 r. Kongres uchwalił, że w wydawanych przez niego dokumentach należy pisać zamiast „United Colonies” – The United States. Przed Kongresem stawiane są kolejne trudne zadania. W poszczególnych stanach tworzyły się nowe władze wykonawcze. Towarzyszyły im spory pomiędzy grupami konserwatystów (życzyli sobie zachowania dotychczasowej równowagi sił i arystokratycznych rządów) a radykałami (pragnęli stworzyć rządy ludowe i demokratyczne). W nowo powstałych konstytucjach podkreślano odrębność trzech władz: ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej oraz potrzeby trwałej współpracy międzyprowincjonalnej. Wszystkie konstytucje przewidywały czas i miejsce wyboru delegatów do obrad w Kongresie kontynentalnym. Następuje wojna z Anglią, wojna w której Anglicy planują zajęcie Nowego Jorku. W celu zorganizowania potrzebnych funduszy Kongres wysłał swoich przedstawicieli do Europy. Francuzi przyjęli przychylnie delegata Kongresu, natomiast na innych dworach sprawa amerykańska ni przedstawiała się już tak korzystnie. W tym samym czasie pogorszyła się sytuacja wewnętrzna na kontynencie amerykańskim. Po podpisaniu Deklaracji niepodległości ujawniły się znaczne różnice pomiędzy torysami (lojaliści) i radykałami ( patrioci). Dochodzi do wielu wystąpień lojalistów przeciwko patriotom. Kongres stanowczo staje po stronie patriotów ustanawiając rezolucje wzywające do aresztowań przywódców wystąpień oraz do karania śmiercią zdrajców. Dla Kongresu bardzo ważne staje się również zachowanie przyjacielskich stosunków z plemionami indiańskimi. Wysiłki jednak w tej kwestii nie przynosiły pożądanych rezultatów. W nowo powstającej unii państw-stanów toczyły się nadal międzyprowincjonalne spory graniczne. Trudną kwestię spraw finansowych Kongres postanawia rozwiązać poprzez rozprowadzenie w prowincjach asygnat papierowych, które miały być używane we wszystkich transakcjach handlowych prywatnych i państwowych.. W celu powstrzymywania inflacji zastanawiano się nad możliwościami oparcia emitowanego dolara na złocie lub srebrze. Kongres postanowił ściągnąć od mieszkańców prowincji część bitych złotych i srebrnych pieniędzy w drodze rozpisania pożyczki. Otrzymane fundusze miałyby służyć do spłaty długów zaciągniętych przez stany. 1 lutego 1777 roku powstaje Komitet Skarbu (Treasury Commitee of Board). Na jego wniosek Kongres uchwalił 22 lutego 1777r. emisję 3 milionów dolarów papierów, a w maju zaś następną w wysokości 5 mln dolarów. Ustanowiono również loterię dla Stanów Zjednoczonych. Jednak nie udało się z niej osiągnąć dużego dochodu. Kongres nie miał funduszy na zakup nowej broni dla rekrutów dlatego wydał specjalną rezolucję, nakazującą znaczenie broni przez wyrycie na kolbach znaku US, aby w ten sposób zabezpieczyć broń przed kradzieżą. Początkowe niepowodzenia w wojnie z Anglią nie zniechęcają Amerykanów. Pierwsze duże zwycięstwo osiągnęli Amerykanie w październiku 1777 roku pod Saratogą. Anglicy zostali zmuszeni do kapitulacji. Zwycięstwo to miało duże znaczenie moralne i polityczne. Bohaterami walki o niepodległość byli: G. Washington, T. Jefferson, B. Franklin, a z cudzoziemców: T. Kościuszko , M.J.La Fayette, K. Pułaski, F. Steuben. W 1783 roku Wielka Brytania w traktacie paryskim uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. Od kwietnia 1777r. poświęcano dwa dni w tygodniu na dyskusje nad Artykułami Konfederacji. Każdy stan chciał mieć własną suwerenność i decydować o wszystkim, bez względu na wielkość terytorialną, siłę gospodarczą i posiadaną ludność. Ponieważ prace Kongresu przebiegały dość wolno, a o potrzebie jedności przypominała na każdym kroku aktualna sytuacja wojskowa i finansowa, Kongres ponagla zgromadzenia stanów do najszybszego przysyłania delegatów, gdyż sprawa Konfederacji wymagała pełnej reprezentacji zainteresowanych prowincji. Ostatecznie powzięto uchwałę, że każdy stan ma jeden głos, niezależnie od liczby ludności, lecz obowiązujące wszystkich rezolucje w sprawach wojny, traktatów czy finansów można uchwalając jedynie większością głosów, co najmniej dziewięciu. Było to jednak zwycięstwo małych stanów. Ponadto zgodzono się, że podatki publiczne ściągane będą z poszczególnych prowincji do ogólnego skarbca zgodnie z ceną ziemi uznawanej lub wymierzonej. Podjęto się również najtrudniejszego do uzgodnienia tematu, a mianowicie kwestii włączenia do Konfederacji Zachodu, a więc przynależności prawnej ziemi leżących na zachód od Alleghenów. Zdecydowano, że wszystkie długi, kredyty i banknoty emisyjne wydane przez Kongres przed uchwaleniem i przyjęciem Artykułów Konfederacji będą obowiązywały Stany Zjednoczone Ameryki Północnej. W wyniku ratyfikacji Artykułów powstanie rząd, którego działanie może zabezpieczyć wolność państwa. Przyjęcie przez Kongres Artykułów Konfederacji uznane zostało za bez wątpienia najważniejszą sprawę dla Niepodległości Ameryki. Z tą decyzją Kongresu losy nowo utworzonej unii prowincji amerykańskich zależały od ich mieszkańców. Artykuły Konfederacji prawie wszędzie spotkały się z dużymi zastrzeżeniami. Do początków marca 1778 r., jedynie Wirginia i Pensylwania ratyfikowały Artykuły w całości bez żadnych poprawek. Sprawa ratyfikacji Konfederacji została przeciągnięta w czasie między innymi z powodu kwestii spornych związanych ze spornym problemem Zachodu, co niosło za sobą określone konsekwencje gospodarcze, polityczne i prawne. Wojna z Brytyjczykami, sytuacja międzynarodowa, konflikty międzyprowincjonalne, walki z Indianami, sprawy finansowe czy sytuacja w armii amerykańskiej – to różnorodne zainteresowania przedstawicieli wszystkich Stanów Zjednoczonych na obradach Kongresu Kontynentalnego. Każda z tych kwestii wymagała podejmowania odpowiednich w danej chwili postanowień, nierzadko kompromisów i wyrzeczeń. Łatwiej było dyskutować, ale za to trudniej wprowadzać jakiekolwiek postanowienia w życie. Większość zawartych postanowień w Artykułach Konfederacji była zaakceptowana przez wszystkie zgromadzenia. Dnia 26 lutego 1781 r. Kongres Kontynentalny uchwalił dzień 1 marca dniem ostatecznej ratyfikacji i wejścia w życie podpisanych Artykułów Konfederacji. Był to kolejny sukces patriotów zgromadzonych w Kongresie. Stworzone zostały realne przesłanki do ustanowienia silnego i scentralizowanego rządu, rządu posiadającego władzę wykonawczą, rządu jednoczącego prowincje amerykańskie i co równie ważne uznanego przez państwa europejskie. Uważam, że lektura pracy Izabelli Rusinowej pt. „Geneza Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej” ponad wszelką wątpliwość dostarcza czytelnikowi wiedzy na temat znaczącej roli jaką odegrał w tworzeniu Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej Kongres Kontynentalny. Wskazane przez autorkę pracy przykłady zainteresowań Kongresu Kontynentalnego, jego aktywności i postanowienia są dla mnie jednoznacznym potwierdzeniem , że to właśnie Kongres Kontynentalny obradujący od początku wojny kolonii z metropolią był centrum ruchu zjednoczeniowego prowincji amerykańskich, oraz, że jego wkład w budowę federacji był znaczący, a integracyjna działalność - najbardziej świadoma, bo wynikająca z potrzeby niepodległości mieszkańców Nowego Świata. Miałam przyjemność być studentką pani profesor Izabelli Rusinowej. Chylę czoła przed jej wiedzą i pasją. Kiedyś usłyszałam, że jeśli opierasz się o dobre drzewo zyskasz dobry cień. Bo cień oparty na uzasadnionej i merytorycznej wiarygodności przywilej zamienia w siłę. A wtedy świadomość bliskości autorytetów i obcowania z nimi wspomaga własną mądrość i daje szansę innym. mgr Marzanna Gromotowicz
|
|
| Zmieniony ( 23.05.2008. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


Tematem pracy