Strona główna arrow Artykuły i Wywiady arrow "W moich żyłach nie płynie krew tylko muzyka" - wywiad z mgr K. Majakiem
"W moich żyłach nie płynie krew tylko muzyka" - wywiad z mgr K. Majakiem Drukuj Email
03.05.2008.

Image Jest lubiany w całej szkole. Miły, serdeczny zawsze uśmiechnięty. Słynie z niekonwencjonalnego i oryginalnego sposobu prowadzenia lekcji. Każdy w jego towarzystwie czuje się swobodnie. Chyba wszyscy wiedzą o kim mowa … oczywiście o panu mgr Krzysztofie Majaku, który zdradza mam kilka ciekawych informacji dotyczących swojej osoby.




Dlaczego zdecydował się pan na zawód nauczyciela, dlaczego j. angielski?

To jest zupełny przypadek. Ogólnie angielski najbardziej interesował mnie w szkole.

Długo uczył się pan języka?

Ja się cały czas uczę języka. Poznaję nowe słówka i cały czas poszerzam swoją wiedzę.

Uważa Pan, że to jest trudny język?

Angielski na początku jest łatwy, a później im się więcej go uczymy tym jest bardziej trudny. Im dalej zabrniemy w tej nauce tym mniejszy widać postęp i to może sprawić, że nie mamy motywacji do nauki, ale naprawdę warto.

Czy jest to pana pierwsza praca po studiach? Jak długo pracuje pan w naszej szkole?

Nie, to nie jest moja pierwsza praca. Pracowałem w innych szkołach, jeździłem na różne kursy. W naszym liceum pracuję od 2000 roku.

Jak wspomina Pan pierwszy dzień w naszej szkole?

Nie pamiętam go dokładnie. Pamiętam tylko 31 sierpnia, zgłosiłem się z ogłoszenia i po rozmowie z Panem Dyrektorem zostałem przyjęty do pracy.

Jaką szkołę Pan ukończył? Czy liceum skończył Pan w Częstochowie?

Tak, ale liceum nie daje gwarancji. Jakieś studia później trzeba skończyć. Tutaj w Częstochowie skończyłem „Sienkiewicza” oraz Centrum Języków Europejskich, później studiowałem na Uniwersytecie we Wrocławiu.

Czy lubi Pan swoją pracę? Kim pan chciał zostać w latach najmłodszych, nauczycielem?

Nie wiem kim chciałem zostać. Myślę, że w szkole ciekawe jest to co inspiruje, pozwala pracować w inny ciekawy sposób, a nie, że wchodzisz do grupy uczniów i robisz pod jakieś tam założenia. Praca z uczniami daje mi niesamowite możliwości bardzo płynnego reagowania na to co się dzieje, na to co ludzie robią i jak Cię odbierają. Na przykład jedna praca domowa, którą ktoś zrobił może spowodować bardzo ciekawą dyskusję. Uważam, że angielski daje nam mnóstwo możliwości do  innego podejścia do sprawy, bo nie musimy się trzymać regułek i zasad. Natomiast to co mają również poloniści, to kontakt z drugim człowiekiem przez rozmawianie z nim, prowokowanie do myślenia oraz zadawanie pytań. Możemy rozmawiać, kreować, tworzyć nowe poglądy, wymieniać się nimi. Możemy się poznawać, bo jesteśmy ludźmi.

Nauczyciel czy uczeń, to nie ma znaczenia, bo tak naprawdę siedzimy ty i ja i rozmawiamy. Z jednymi klasami da się bardziej po partnersku, a z niektórymi jest troszkę trudniej. Ale chyba każdy chce rozmawiać. To są podstawy kontaktu, żeby się lepiej poznać, zrozumieć. Można wyjechać za granicę i tam poznajemy różne kultury, różnych ludzi. Bez rozmawiania to nie jest pełnia człowieczeństwa.

Co sądzi Pan o uczniach naszego liceum? Czy zapamiętał pan szczególnie któregoś z nich?

Ogólnie to lubię pracę z młodzieżą. Tu panuje jakiś szczególny kontakt, gdy młodzi ludzie reagują na to co się mówi. Czasem, gdy zada im się pytania, to prowokuje ich czasem do myślenia. To jest najfajniejsze. Natomiast jest cała masa osób, które są tak intrygujące, ciekawe. Każdy jest wyjątkowy, specyficzny. Trudno jest wyróżnić jedną czy drugą osobę. Warto jest wspomnieć o tych kilkudziesięciu innych, które również były interesujące. Biorąc pod uwagę obecnych uczniów jest tyle fajnych osób, inteligentnych. Fajnie się z nimi współpracuje. Naprawdę ciężko wymienić jedną czy dwie osoby.

Czyli lubi pan młodzież?

Myślę, że tak!

Jest Pan postrzegany w szkole bardzo pozytywnie. Co Pan o tym myśli?

Dziękuję bardzo. Myślę, że każdy niezależnie od tego czy jest górnikiem, policjantem, nauczycielem czy lekarzem chce być postrzegany pozytywnie i odbierany dobrze przez ludzi. Chyba tylko jakieś osoby bardzo egoistyczne mówią, grają czy udają, że nie zależy im na towarzystwie. Myślę, że każdy jakoś w swoim samospełnieniu czy samozadowoleniu chce być zauważany, lubiany. Jedni bardziej i zostają showmanami, artystami i piosenkarzami, a inni mniej ale też w jakiś sposób chcą być zauważani.. Ludzie robią to co robią.

Co może Pan powiedzieć nam o swoim życiu prywatnym? Ma Pan rodzinę?

Mam rodzinę: żonę i dwie córeczki.

Co robi Pan w wolnych chwilach? Czy ma Pan jakieś hobby?

W moich żyłach nie płynie krew tylko muzyka. Mam świra na punkcie muzyki.

Jakiej muzyki pan słucha?

Bardzo różnej, takiej która mnie uspokaja, która mnie ładuje psychicznie. Myślę, że każdy słucha różnej muzyki w zależności od dnia i nastroju. Czasem chcemy posłuchać czegoś mocniejszego, a czasami chcemy się wyciszyć by znaleźć jakieś ukojenie. Bardzo lubię Rock, Blues, Jazz, Reggae.

Jakieś konkretne zespoły?

Bardzo lubię Stinga, trudno wymieniać każdego, jest ich sporo i każdy jest niesamowity. Uwielbiam gitarzystów, człowiek się zastanawia jak ci goście mogą robić takie cuda na swoich gitarach. Saksofon i bębny tez są niesamowite. Cała muzyka plemienna, bębny mają coś w sobie, taką energię i siłę. Mam czasem ochotę włączyć sobie muzykę klasyczną, to też potrafi być ładujące.

Jak spędza pan święta?

Święta to czas kiedy spotykamy się z rodziną. Generalnie spędzam je tradycyjnie w gronie rodzinnym.

Wiemy że w szkole organizowane są Wideokonferencje. Jak dotychczas, tylko ze szkołami z Polski (w języku angielskim) czy będą kiedyś organizowane z placówkami zagranicznymi?
 
To jest sprawa otwarta. Sprzęt do Wideokonferencji trafił do naszej szkoły. Jeśli tylko będzie zainteresowanie uczniów i nauczycieli z innych przedmiotów, będą chcieli brać w tym udział, to absolutnie nie zamykamy drzwi. Jest bardzo ważne, aby ktoś się w to zaangażował. Można Wideokonferencje robić po polsku, na chemii o chemii, o polskim, kulturach, zwyczajach, możemy mieć Wideokonferencję muzyczną, o różnych rzeczach, możemy rozmawiać z innymi szkołami z Polski, ale również z zagranicy. Jeśli uczniowie wyrażą chęć porozmawiania - to proszę bardzo. W naszej szkole na dzień dzisiejszy jest zupełny brak zainteresowania, co jest niespotykane i wyjątkowo dziwne.

Przecież Wideokonferencje, które się odbyły spotkały się z aprobatą, były odbierane bardzo pozytywnie?

Tak. Te, które były podobały się uczniom.

Miał pan możliwość wyjechania za granicę? Wykorzystał Pan znajomość języka angielskiego?

Tak oczywiście. Byłem w Norwegii, pracowałem i podróżowałem tam troszkę. Byłem w niektórych krajach sąsiadujących z Polską. Tam język angielski nie za bardzo można wykorzystać. Byłem tam dawno temu, więc sytuacja językowa wyglądała troszeczkę inaczej. Nie wyobrażam sobie, że ktoś nie zna teraz żadnego obcego języka. Zresztą znajduje to potwierdzenie, gdy spotykam się z uczniami i znajomymi. Mówią, że byli w Holandii czy w innych krajach zachodnioeuropejskich i tam wszyscy mówią po angielsku. To jest umiejętność, która nam się przyda w życiu. 

Dziękujemy bardzo za rozmowę.

 



 

Rozmawiały:

Agata Siejka
Kasjana Psiuch
Klasa IA

 

Zmieniony ( 14.05.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Portal © 2007 stworzony przez mgr Anetę Salachna - Wszelkie prawa zastrzeżone!