| Naszym wzorem - Paweł Miry |
|
|
| Wpisał: Iza Woldan klasa IA | |
| 22.02.2008. | |
|
Kto jest najlepszym uczniem w naszym liceum, to chyba każdy wie, lecz zapewne nie każdy go zna. Niewysoki, ciemnooki chłopak w okularach w sportowych ubraniach, lubiący informatykę i przedmioty ścisłe – taki właśnie jest Paweł Miry. A co więcej? Tego dowiecie się po przeczytaniu tego jedynego i pierwszego, (lecz mamy nadzieję, że nie ostatniego!) wywiadu w życiu Pawła.
Twoja średnia dla wielu z nas, może wydawać się nierealna i nieosiągalna, jak tobie udało się osiągnąć tak wysoką średnią?
Normalnie (śmiech). Myślę, że w gimnazjum opanowałem
uczenie się do perfekcji, a niestety trzeba i czasami usiąść nad książkami i się uczyć.
To jak wygląda twoja
perfekcyjna nauka?
Komputer, komputer i przerwa w patrzeniu się w monitor, i wtedy
trochę uczenia się, i wieczorem komputer.
A masz jakieś rady
dla uczniów, którzy nie radzą sobie z nauką?
Cóż, uważam, że wiele nie trzeba, tylko trochę chęci.
Trzeba ‘wziąć się do roboty’ i nie ma innego sposobu.
Powiedz, co znaczy to
‘wziąć się do roboty’? Usiąść przed komputerem i siedzieć godzinami, robiąc
przerwy na ‘trochę nauki’?
Oczywiście, że nie. Najlepiej posiedzieć trochę nad
książkami i się uczyć. Każdy uczy się inaczej, ja czasami robię notatki,
czytam, dobrym sposobem jest też robienie tabelek.
To pytanie nasuwa się
chyba samo, bo skoro twoja średnia ocen na semestr wynosi 5,3, to czy wszystkie
twoje oceny to piątki i szóstki? Czy jednak są jakieś słabsze?
Zdarzyła się jedna słabsza: dobry z biologii. Chyba mogę
powiedzieć, że biologia mnie prześladuje.
To z czego masz oceny
celujące?
Och, czy to takie ważne? (śmiech) Z informatyki oczywiście,
z języka niemieckiego i angielskiego oraz z chemii, ale z tą chemią to
przypadkowo wyszło.
Z chemii? To bardzo
gratulujemy. Jeśli masz być jednak, wzorem dla uczniów V LO, to przyznaj się,
jakie miałeś zachowanie?
Wzorowe, wzorowe. Jednak nie uważam się za wzór, ponieważ
jestem… zły i moje zachowanie ulega dyskusji. Moim zdaniem, należy tylko
wiedzieć jak, gdzie i kiedy się zachować. Na lekcjach jestem grzeczny, miły,
nie mówię brzydkich słów (śmiech). A na przerwach, cóż, tu już będzie troszkę
gorzej, bardzo lubię podstawiać dziewczynom nogę.
Dobrze, to ja lepiej
nie pytam, co jest poza szkołą. Jesteś tak genialny, że wiedzę, którą posiadasz
po prostu masz i już. A czy musisz godzinami siedzieć na książkami i ‘wkuwać’
je na pamięć?
Uważam, że każdy musi się uczyć.
Co sądzisz o twoich
stosunkach z nauczycielami, czy są one lepsze niż innych uczniów?
Staram się nie wyróżniać jakimś ‘lizusostwem’ czy
przesadnym chamstwem. Z niektórymi nauczycielami trzeba się po prostu
zaprzyjaźnić, da się. Na przykład pani Rakus od informatyki – bardzo dobrze mi
się z nią współpracuje. Lubię też panią Wołowiec. A z takimi, których lubię mniej też trzeba jakoś żyć.
Skoro osiągasz takie
wyniki w nauce, to dlaczego nie wybrałeś innej szkoły. Oczywiście nie śmiemy
podważać wysokiego poziomu V LO, jednak zastanawiamy się dlaczego nie wybrałeś
na przykład ‘Sienkiewicza’ czy ‘Norwida’?
Wybrałem tę szkołę, bo tutaj chodziła moja mama i jest to
też trochę taki sentyment. A poza tym uważam, że w V LO jest wysoki poziom,
gdyż w ‘Norwidzie’ to jest wysoki poziom, ale wymagań, a nie nauczania, (nie
obrażając oczywiście IX LO). O ‘Sienkiewiczu’ też nie słyszałem dobrych opinii,
więc bez wahania na I miejscu złożyłem podanie do ‘Mickiewicza’.
Byłeś olimpijczykiem?
Nie, tylko finalistą z matematyki.
Czy w poprzednich
szkołach: podstawówce czy gimnazjum też osiągałeś takie dobre wyniki?
Nie tak dobre, bo zawsze byłem drugi. Byłem wiecznym
przegranym i teraz chcę się odbić.
Powiedz, co chciałbyś
robić w przyszłości, co studiować, czym się zajmować, skoro jesteś ze
wszystkiego taki dobry?
Zastanawiam się nad kierunkami związanymi z matematyką i
informatyką. Jeśli chodzi o zawód, to nie potrafię jeszcze sprecyzować moich
planów, myślę o zawodzie - informatyka. Najbardziej interesuję się tą właśnie dziedziną, a najbardziej lubię pisać nowe programy, malować obrazki w
Paint-cie; lubię również serfować po Internecie, siedzieć na Gadu-Gadu i pisać
e-maile.
Co wolisz robić w
wolnym czasie, jeśli już takowy znajdziesz: zamknąć się we własnych czterech
ścianach i siedzieć przed komputerem, czy jednak wolisz gdzieś wyjść, spotkać
się ze znajomymi?
A to różnie, jak każdy. Czasami siedzę przed komputerem, a
czasami gdzieś wychodzę. Lubię oglądać telewizję i czytać prasę. A za to
nienawidzę książek, bo uważam, że są złe i nie mam na nie czasu.
Nie uważasz, że
książki są ciekawe i rozwijają wyobraźnię?
Tak, zwłaszcza „Harry Potter”… (śmiech)
Tego pytania nie
możemy ominąć i musimy zapytać, takiego chłopaka jak ty, o jego sprawy sercowe.
Zapewne dziewczyny w naszym LO przeczytają ten wywiad, tylko dla tego pytania.
(śmiech)
Och, czy to jest takie ważne? Jestem wolny, ale ja zawsze
mam kogoś na oku. Może i co tydzień jakąś inną dziewczynę, ale zawsze jakaś
jest.
W związku z
Walentynkami, które były parę tygodni temu, zapytamy czy dostałeś jakieś kartki
walentynkowe? O ile to nie jest tajemnicą.
Owszem, dostałem i korzystając z okazji chciałem pozdrowić
Skierę, od której dostałem tę jedyną pocztówkę.
Jak myślisz, czy
uczniowie naszej szkoły obdarzyli cię łatką ‘kujona’?
Mam ją i co na to poradzić? A pozbycie się jej jest ciężkie.
Jakie to było uczucie
wyjść na środek sali przed setkami par oczu?
Jestem już przyzwyczajony do takich sytuacji, bo zdarzało
mi się to już nie raz.
Czy uważasz, że
jesteś skromny?
Nie. (śmiech)
Dzięki za poświęcenie
nam swojej lekcji informatyki, na której przeprowadziliśmy ten wywiad. Może na
koniec, chcesz dodać coś od siebie? Pozdrawiam wszystkich Polaków.
Rozmawiały: Iza
Woldan, Paulina Woszczyńska, Paulina Małota - klasa IA
Tekst: Iza Woldan
|
|
| Zmieniony ( 25.02.2008. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|

