Strona główna arrow Artykuły i Wywiady arrow PANI PIELĘGNIARKA NA PREZYDENTA! - Wywiad z Panią Janiną Szuster
PANI PIELĘGNIARKA NA PREZYDENTA! - Wywiad z Panią Janiną Szuster Drukuj Email
Wpisał: Paulina Woszczyńska klasa IA   
16.11.2007.
Image Pani Janina Szuster pracuje w naszej szkole jako pielęgniarka. Nie ma co ukrywać, że jest ona najbardziej lubianym pracownikiem szkoły. Każdy uczeń mówi o niej same dobre rzeczy. Słynie ze swojego poczucia humoru i życzliwości. A co najważniejsze, całym sercem jest za młodzieżą i nigdy nie mówi na nią złego słowa. Jest optymistką, która uwielbia podróże i swoją pracę.

Tylko i wyłącznie dla Was przeprowadziliśmy wywiad. Pani Janina Szuster opowiada o sobie, swojej pracy i życiu prywatnym.


Jakie są najzabawniejsze dolegliwości uczniów kiedy przychodzą do Pani?

Najzabawniejsze... Hm... Myślę, że symulanctwo.

A jak często uczniowie symulują?

Oj, bardzo często.

I co Pani robi w takim przypadku kiedy widzi Pani, że uczeń udaje?

Wtedy biorę faceta na stronę albo kobitkę i rozmawiamy szczerze. To pomaga...

Czyli można ich z tego wyleczyć i nie potrzeba na to żadnej recepty?

Spokojnie... moje ręce mogą wszystko, są lepsze od Nowaka (śmiech).

Czy potrafi Pani wymienić najczęściej odwiedzających pacjentów?

Ostatnimi czasy to są osoby trzecich klas, zaczęli mnie odwiedzać pierwszoklasiści. W tym roku troszeczkę zapomnieli drugoklasiści, ale przypomną sobie o mnie w drugim semestrze, wiem to.

A czy nauczyciele również Panią odwiedzają? A jeśli tak to z powodów zdrowotnych czy symulanckich?

Odwiedzają mnie również i są to raczej powody zdrowotne.

Co może Pani powiedzieć nam o swoim życiu prywatnym? Co robi Pani w wolnych chwilach?

Lubię podróżować. Ostatnio byłam w Hiszpanii, a teraz wybieram się do Maroko. Podróże to świetna rzecz. Jeśli tylko macie trochę wolnego czasu to naprawdę polecam wyjeżdżać. I nie muszą to być koniecznie wyjazdy gdzieś bardzo daleko, czy za granicę. Najbardziej odpowiednie jest tu powiedzenie "cudze chwalicie, swojego nie znacie", ponieważ tylu ludzi wyjeżdża daleko poza granice kraju nie wiedząc nawet jakie piękne zakątki znajdują się tutaj w Polsce. Zarówno ja jak i moja rodzina uwielbiam podróżować. Jeżeli tylko mamy finanse i czas pakujemy się i po prostu wyjeżdżamy. Wtedy najlepiej odpoczywamy.

Na długo lubi Pani wyjeżdżać?

A znasz taką osobę, która nie lubi? Nie powiem, że nie. Lecz i te krótkie wypady dają nam bardzo dużo satysfakcji. Ale nie powiem również, że nie lubię długich wyjazdów, jednak wszystko jest uzależnione od finansów.

A może nam Pani powiedzieć coś o swojej rodzinie?

Mogę powiedzieć, rodzina jak każda polska: ,,dwa plus jeden”. Pochwalę się, moje dziecko obroniło się 22 października i jest magistrem prawa.

Czy ma Pani jakiś ulubionych uczniów?

Nie mam takich. Dla mnie wszyscy są wspaniali i to mówię otwarcie. Lubię wszystkich nawet tych zmierzłych, bo wystarczy z nimi pogadać i okazuję się, że pęka skorupka i wychodzi to co najlepsze. To co ja uwielbiam. Naprawdę nie ma takich osób, których bym nie lubiła. I powiem, że nie pozwolę nigdy powiedzieć nic złego na młodzież, bo tak naprawdę to dorośli bywają źli, a nie młodzi ludzie. To my - dorośli kształtujemy was. Słuchajcie, jeżeli się zdarzy jakakolwiek tragedia starsza osoba, mówię tutaj już o ludziach po trzydziestym roku życia, przejdzie obojętnie, młody każdy się zatrzyma, każdy zapyta co jest, w czym pomóc. Dlatego nigdy nie pozwolę powiedzieć na nikogo młodego złego słowa. Powiem wam tak, bo już troszeczkę chodzę po tym świecie i nieraz byłam chociażby z dziećmi na koloniach, z różnymi dziećmi od tych z bardzo dobrych domów do tych z poprawczaka. I muszę powiedzieć, że te dzieci są bardzo skrzywdzone przez los, bo raz, że są opuszczone przez rodziców i dwa, że oni tak naprawdę potrzebują miłości. Jeżeli im okażesz odrobinę miłości oni odwdzięczą się czterokrotnie. Nawet w człowieku, który jest postrzegany jako łobuz też tkwi odrobina dobroci. Dlatego nigdy nie spisujcie nikogo na straty. I to mówię nie dlatego żeby się wam przypodobać, tak naprawdę to my dorośli odpowiadamy za to jaką mamy młodzież.

To już wiadomo dlaczego uczniowie tak bardzo Panią lubią, zawsze Pani jest za nami. A dlaczego zdecydowała się Pani zostać pielęgniarką?

To, że jestem pielęgniarką to jest przypadek, bo tak się ułożyło moje życie. Zdawałam na akademię medyczna i jestem po dwóch latach akademii medycznej. Potem tak jak mówię moje życie osobiste, myślę tu o rodzinie. No tak się stało, że mój tata zginął w wypadku i trzeba było zupełnie przestawić się na inne tory. I w Poznaniu, gdzie również studiowałam zostałam w szkole pielęgniarskiej. Trzeba było się wziąć za robotę, jak to powiedziała moja mama i zacząć pracować – i tak to się zaczęło.

Ale lubi Pani swoją pracę?

Oczywiście bardzo lubię, ponieważ to jest naprawdę piękny zawód. Wierzcie mi. Pomimo tych wszystkich przeciwności i kłód pod nogami. Chociaż są takie momenty w moim życiu, kiedy żałuję, że nie pracuję na oddziale w szpitalu, ale myślę sobie nie wszystko można mieć na raz prawda? Gdybym była w szpitalu nie spotkałabym takich ludzi jak wy.

Co Pani sądzi o strajkach lekarzy?- pytanie zadane przez jednego z uczniów klasy If

Jestem zdecydowanie przeciwna tym bardziej, że każdy z pracowników służby zdrowia składał przysięgę Hipokratesa i to nie ulega wątpliwości. Ja uważam, że naszym zadaniem jest pomagać. Trudno mi tu akurat mówić, bo na pewno inaczej się pracuje, jeżeli się jest za to godnie wynagradzanym. Niskie wynagrodzenie jest upokarzające dla tych osób, które sumiennie wykonują swoja prace i wiem o tym. Aczkolwiek było by mi na pewno lżej patrząc na to wszystko gdyby po drodze się nie spotykało tyle tragedii. Bo wiadomo strajki zawsze się wiążą z tym, że ktoś tam po drodze ucierpi. To jest moje osobiste zdanie i nie musi się nikt z tym zgadzać. Praca lekarza, pielęgniarki jest trudna i bardzo odpowiedzialna, i powinna być bardzo dobrze wynagrodzona.

A co Pani sądzi o tym haśle: „Pani pielęgniarka na prezydenta”?

Na prezydenta kraju? Jestem za! Pierwsza kobieta byłaby prezydentem, a w dodatku jeszcze w białym fartuchu a co! (śmiech).

Ma Pani opinie ,,pozytywnej”. Co Pani o tym sądzi?

Jesteś pewna? Ja mam opinię pozytywnej? Wiesz, jeśli chodzi o badania to nie wszystkie bym chciała mieć pozytywne. Myślę tu o testach na HIV. (śmiech) A dlaczego ,,pozytywna” zapytajcie uczniów.

Słynie Pani ze swojego poczucia humoru. Czy Pani też tak uważa?

Nie wiem, staram się być poważna.

Jest Pani optymistką?

pielegniarka002

 






















Powiem tak: jestem połowiczną optymistką. Jak mi się udaje to jestem optymistą. Jak idzie mi coś pod górę... chociaż nie, nie do końca. Przyznaję, że jestem optymistką. Potrafię nawet w najgorszej sytuacji coś znaleźć, że jakieś światełko w tunelu się tli i próbuję je dojrzeć.

pielegniarka001














 














Czy lubi Pani rozmawiać z uczniami?

Uwielbiam... nie tylko z uczniami, ale w ogóle z ludźmi. Kiedyś nawet chciałam jako drugi kierunek studiować psychologię. Jednak zaczęło mnie bardzo wciągać pielęgniarstwo i nie ukrywam, że strasznie mi się podobał ten zawód i nadal mi się podoba. Odstawiłam na bok tę psychologię, a potem zajęłam się domem, wychowaniem córki. Aczkolwiek teraz jakbym tak bardzo chciała mogłabym studiować, ale od kilku lat wolę inwestować w podróże.

Dziękujemy za rozmowę!!!

 

Wywiad został przeprowadzony w obecności uczniów klasy IF

Kamila Kostrzewskiego, Pawła Miry i Michała Włodarskiego.


Rozmawiały:
Paulina Woszczyńska
Iza Woldan

Klasa IA

 

Zmieniony ( 17.11.2007. )
 
« poprzedni artykuł
Portal © 2007 stworzony przez mgr Anetę Salachna - Wszelkie prawa zastrzeżone!