| Rozważania na temat uczciwości uczniów |
|
|
| Wpisał: mgr Marzanna Gromotowicz | |
| 24.10.2007. | |
Ściąganie ... cóż to takiego? Dlaczego to nasiąknięte oszustwem działanie utrwaliło się w kulturze polskiej szkoły dokonując niezrozumiałej dla mnie przemiany. Otóż wyraźnie negatywne postępowanie ... staje się świadectwem sprytu, a nawet przedsiębiorczości...
Co znaczy ściągać?... według ‘małego SŁOWNIKA języka polskiego’ pod redakcją Stanisława Skorupki ... ‘ściągać’ znaczy między innymi “odpisać zadanie szkolne od kolegi lub ze ściągaczki; odpowiedzieć na lekcji korzystając po kryjomu z książki, zeszytu’.
Czy “ściąganie” jest poważnym problemem polskiej szkoły, czy tylko popularnym stylem zachowania, a zwłaszcza w trakcie egzaminu maturalnego? Uczniowie pobudzeni skutecznością swojej zręczności i pomysłowości - rozpowiadają wówczas wszem i wobec o swoich zdolnościach w kwestii tej jakże żenującej zaradności. Nad czym ubolewam ... wspierani są wtedy przez telewizję, która traktując temat matur i sposobów na zdanie jako jak najbardziej medialny ... czyni wątpliwych spryciarzy ... bohaterami – poświęcając im sporą dawkę czasu antenowego.
Uważam, że zdanie egzaminu metodą oszustwa pozbawia każdego, kto się na to decyduje wiary przede wszystkim w swoje możliwości. Popełniając takie oszustwo, czy to na egzaminie maturalnym, gimnazjalnym, czy najzwyklejszej kartkówce – wprowadzamy siebie w błąd.
Kiedy odwiedzałam szkoły podstawowe w Walii, Anglii, Hiszpanii, Holandii czy we Włoszech dużo rozmawiałam z nauczycielami, uczniami, przyglądałam się ich pracy i współpracy. Dla większości z nich “ściąganie” (nie lubię tego słowa!) jest pojęciem nieznanym, a z punktu widzenia metodyki - techniką o zerowej potrzebie i wykorzystaniu. Obserwowałam uczniów w trakcie pisania testów i ... każdy z nich skoncentrowany był tylko na swojej pracy. Jeden z nauczycieli skomentował to w następujący sposób: “ My przeprowadzamy testy, aby dowiedzieć się ile nauczyli się nasi uczniowie. Potrzebujemy tej wiedzy, aby zaplanować dalszą pracę. Nie można przecież wprowadzać nowego materiału jeśli poprzedni nie jest zrozumiały i opanowany. Nasi uczniowie wiedzą, że muszą być “fair” , ponieważ są świadomi faktu, że potrzebują naszej pomocy i w związku z tym my musimy znać prawdę o stanie ich wiedzy. My jesteśmy dla naszych uczniów, a oni nas potrzebują. Ściąganie? ... Co to takiego? ... Nie mamy nic z tym wspólnego. Moja przyjaciółka, która jest nauczycielką języka hiszpańskiego w Kalifornii powiedziała mi, że w kulturze amerykańskiej ściąganie traktowane jest jak przestępstwo. Tam nie ufa się osobie, która chce w ten sposób coś osiągnąć. Amerykańskie szkoły wypracowały sobie bardzo sztywne reguły walki z nieuczciwością na egzaminach wszelkiego rodzaju. W szkole, w której zatrudniona jest moja przyjaciółka zarówno osoba, która nadużywa w nieuczciwy sposób czyjejś wiedzy oraz ta osoba, która jej w tym pomaga są traktowani w jednakowo surowy sposób. Obydwie te osoby otrzymują najniższe oceny – bez możliwości poprawy. Nauczyciel zobowiązany jest do napisania specjalnego raportu (w trzech kopiach). Jedna kopia przekazywana jest do zastępcy dyrektora szkoły, który odpowiedzialny jest za dyscyplinę, druga kopia do rodziców, a trzecia przechowywana jest przez samego nauczyciela.
Mercy mówi, że kiedy taki przypadek wydarzy się w szkole, nauczyciel zobowiązany jest do wystawienia oceny niedostatecznej, a na ucznia nakłada się karę pozbawienia prawa np. uczestnictwa w uroczystościach szkolnych, udziału w wycieczkach szkolnych, zawodach sportowych itp. Uczeń klasy 8, któremu przytrafi się taki przypadek pozbawiany jest możliwości uczestnictwa w wycieczce szkolnej do Waszyngtonu, czy też udziału w biwaku pożegnalnym. Nawet jeśli pozostałe oceny są najlepsze i wzorowe uczeń traci prawo uczestnictwa w uroczystości zakończenia roku szkolnego/ nauki.
W zeszłym roku - we wspomnianej wcześniej amerykańskiej szkole wydarzył się następujący przypadek. Bardzo zdolna uczennica spoglądała w czasie testu na pracę swojego kolegi gdy inny uczeń zgłosił ten fakt nauczycielowi. Owa uczennica tłumaczyła się, że tylko patrzyła w tamtą stronę, że jest przecież jedną z najlepszych uczennic w szkole. Nie okazała przy tym żadnej skruchy, co spotkało się z oburzeniem zarówno uczniów jak i nauczycieli.
Sprawa okazała się na tyle poważna, że uczennica ta była wybrana wcześniej do wygłoszenia mowy na końcowej uroczystości. W trakcie posiedzenia wszystkich nauczycieli, w tajnym głosowaniu zadecydowano o pozbawieniu jej tego przywileju. Uznano, że brak reakcji na takie zachowanie mogłoby zaszkodzić szkole i wartościom które szkoła pielęgnuje. Stanowisko szkoły w tej sprawie było jednoznaczne.
Student uniwersytetu, któremu udowodni się oszustwo jakiegokolwiek rozmiaru zostaje wyrzucony ze szkoły bez możliwości przeniesienia do innej placówki. Nigdzie nie zostanie zaakceptowana osoba, która już gdzieś postępowała nieuczciwie.
Mercy powiedziała mi też, że mimo tak surowego prawa szkolnego nie odwodzi to uczniów od nieuczciwego postępowania. Uczniowie zawsze znajdą w sobie pokusę i wytłumaczenie na “cheating”. Składa się na to wiele powodów. Stany Zjednoczone są krajem wielonarodowym. W wielu krajach (nie wymieniając o jakie chodzi) pomoc koledze, który ma problem z zaliczeniem testu - to sprawa honoru. Musisz pomóc, bo inaczej stracisz twarz. Nie pomożesz ... stracisz dobre imię ... a przez innych uznany zostaniesz, skąpcem, egoistą ... itp. Inny powód to presja rodziców. W amerykańskiej społeczności większość rodziców to osoby wykształcone, które wywierają nacisk na swoje dzieci, by te szły ich śladem. Wymagają zatem od swoich pociech, by te uczęszczały do dobrych uniwersytetów, a ich świadectwa były bez skazy. Stąd dzieci niejednokrotnie użalają się, że rodzice ukarzą je kiedy odkryją słabe oceny. W niektórych przypadkach okazuje się to smutną prawdą. Stres staje się zmorą dla wielu studentów.
Jako nauczyciel, mam swój własny punkt widzenia w tej kwestii. Jeśli uczeń otrzyma wysoką ocenę na teście, ale tylko dzięki “ściąganiu” – taka osoba oszukuje przede wszystkim siebie”. Taka ocena nie przedstawia żadnej wartości. Narastają tylko ukryte zaległości, który przy wkraczaniu na dalsze etapy edukacji dają o sobie znać w bardzo smutny sposób. Co gorsza jak ujawni się to dopiero w pracy zawodowej... Swoim uczniom zadałam kiedyś takie pytanie: “Czy chcielibyście, aby leczył ... operował was lekarz, który nigdy sam nie napisał żadnego testu, a pozytywne wyniki uzyskał tylko dzięki “ściąganiu”? Nie było wtedy żadnej pozytywnej odpowiedzi. A zatem ...?
Z punktu widzenia nauczyciela wyznaję zasadę, jeśli większość uczniów osiągnie słabe wyniki na sprawdzianie – znaczy to, że “wykonałam złą robotę” i że muszę jeszcze raz wrócić do danego materiału. Innym ważnym poniekąd czynnikiem wpływającym na obniżenie wyników sprawdzianu jest stres spowodowany nieznajomością metod testowania. Dlatego tak ważne jest zapoznanie uczniów z różnymi rodzajami technik sprawdzających nabyte przez nich umiejętności i sprawności.
Kończąc pragnę dodać, że osobiście jest mi przykro, kiedy uczniowie oszukują. Jako nauczyciel staram się jak najlepiej umiem przygotować do lekcji, dobrać materiał w sposób jak najbardziej ciekawy i logiczny. Każda próba nieuczciwości jest porażką obu stron. Dlatego zawsze przekonuję uczniów, że ocena nie jest tylko dla mnie, ale zwłaszcza dla nich samych. Dla mnie największą wartość stanowi ocena ani ta najlepsza, ani ta najgorsza, ale - ... ta prawdziwa.
I feel my spirit is sick when I am so far behind in my work and my life. Is this cheating??? I HOPE NOT. Pozwoliłam sobie nie tłumaczyć ostatniego fragmentu mojego artykułu w języku angielskim, aby potencjalnym czytelnikom nie odbierać przyjemności własnej interpretacji mojego bardzo osobistego wyznania.
mgr Marzanna Gromotowicz
|
|
| Zmieniony ( 24.10.2007. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|



Ściąganie ... cóż to takiego? Dlaczego to nasiąknięte oszustwem działanie utrwaliło się w kulturze polskiej szkoły dokonując niezrozumiałej dla mnie przemiany. Otóż wyraźnie negatywne postępowanie ... staje się świadectwem sprytu, a nawet przedsiębiorczości...