| Rozmowa z Mariuszem Szymlą - wybory 2010 |
|
|
| Wpisał: Paweł Prokop klasa IA | |
| 17.06.2010. | |
Publikujemy rozmowę z
Mariuszem Szymlą - przewodniczącym Komisji Wyborczej przy V LO na temat spraw związanych z niedzielnymi wyborami prezydenckimi i nie tylko...P. Prokop: Czy wybory w szkole bardzo różnią się do tych rzeczywistych?
M. Szymla: W pewnych aspektach zarówno wybory szkolne, jak i ogólnopolskie są do siebie podobne, a wręcz takie same: na przykład sposób oddawania głosów poprzez zaznaczenie krzyżykiem wybranego kandydata, czy też podpisywanie się na liście uprawnionych do głosowania. Podobne procedury obowiązują również w sprawie tajności oddawanych głosów. Główną różnicą jest wygląd kart do głosowania, a także próg wiekowy uprawnionych do wyborów.
P.Prokop: Kto je zorganizował?M. Szymla: Sam pomysł zorganizowania wyborów w naszej szkole wypłynął od mgr I. Terki - jest ona koordynatorem całej akcji, dzięki zgłoszeniu nas do CEO, do ich programu edukacyjnego "Młodzi głosują". Samorząd jedynie przyjął tę propozycję, nie ukrywam, że z ogromnym entuzjazmem, bowiem wiedzieliśmy, że będzie to edukacja poprzez zabawę. Trochę osobiście ubolewam nad tym, że szkoła musi być placówką apolityczną, przez co możliwość przeprowadzenia kampanii wyborczej była niemożliwa. A szkoda, bo zapewne byłoby to ciekawe doświadczenie. P. Prokop: Jak uformowała się Komisja? M. Szymla: Komisja wyborcza V LO została również wybrana przez demokratyczne wybory poprzedzone dobrowolnym zgłaszaniem kandydatur. Każdy obecny na oficjalnym zebraniu uznał skład Komisji. Mariusz Szymla- przewodniczący,Jakub Sośnica oraz Ewa Fijałkowska- wiceprzewodniczący, Michał Pągowski, Marcin Ślęzak, Marta Serwiak, Paulina Pitner P. Prokop: Kto mógł głosować? Uprawnieni do głosowania w wyborach byli wszyscy uczniowie klas I i II, którzy legitymowali się ważnym dokumentem tożsamości. P. Prokop: Czy wybory mogły być manipulowane? M. Szymla: Wszelkim próbom manipulacji Komisja starała się zapobiegać. Przy podliczaniu głosów okazało się, że część z nich była nieważna. Niestety, warunki szkolne nie pozwalają na zorganizowanie takiego klimatu jak na prawdziwych wyborach. Część głosujących, głownie z klas pierwszych, do ostatniej chwili prosiła Komisję o przybliżenie sylwetek kandydatów na prezydenta RP. Takie sytuacje dowodzą jedynie ogromnej nieświadomości politycznej dorastającego pokolenia, czego następstwem może być 5 zmarnowanych lat w historii Polski. Często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, komu przekazują władzę. P. Prokop: Czy coś Cię raziło, zaniepokoiło? M. Szymla: Tak jak wspomniałem wcześniej - chaos informacyjny i ogromna laicyzacja polityczna młodego pokolenia, które politykę kojarzy jedynie z nudnymi posiedzeniami Sejmu na kanale TVP3, a nie z przyszłością, obserwacją i strategią. Przez taką nieświadomość Polacy będą wiecznie niezadowoleni ze swoich wyborów, paradoksalnie podjętych przez nich samych. P. Prokop: Kiedy będą wyniki? M. Szymla: Wyniki zna już komisja wyborcza, lecz zgodnie z regulaminem możemy je udostępnić dopiero 21. czerwca. Taki procedury, cóż poradzić? P. Prokop: Którego kandydata popierasz? Moja orientacja polityczna jest raczej prawicowa, o zabarwieniu internacjonalistycznym. Nie ma kandydata, który całkowicie spełnia moje wymagania, ale są tacy, którzy ujęli mnie swoją postawą. Pamiętajmy, że prezydent to nie rząd, więc sam nie będzie w stanie nic w państwie zmienić - takie są uroki republiki parlamentarnej, dlatego wybiorę kandydata, który jest najbardziej reprezentatywny. Szkoda, że pan Radosław Sikorski nie został dopuszczony do wyborów, gdyż mój głos zdecydowanie oddałbym właśnie jemu. Cóż, mogę jedynie zdradzić, że wybiorę najwyższego z potencjalnych prezydentów, który wydaje mi się najtrafniejszym obecnie kandydatem. Ma odpowiednią prezencję, przemawia przez niego racjonalizm i powinien sprawdzić się w roli głowy państwa. Drugie miejsce, tuż-tuż za najwyższym stopniem podium zajmuje człowiek uznawany, tu cytuję: za "egzotycznego", liberalno-konserwatywnego faceta o radykalnych poglądach". Ale to pierwsza tura, w drugiej wybiorę mniejsze zło, taka prawda. Chciałbym pozdrowić moich rodziców, którzy bardzo chcieli żeby ktoś zrobił ze mną wywiad, który zaistnieje gdzieś w świecie. Nawet, jeśli ten świat ogranicza się jedynie do monitorów uczniów V LO. Dziękuję za szczere odpowiedzi.
Rozmawiał: Paweł Prokop klasa IIA
|
|
| Zmieniony ( 21.06.2010. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


Publikujemy rozmowę z





