| Tragedia pod Smoleńskiem |
|
|
| Wpisał: Kamil Tatarowicz klasa IA | |
| 11.04.2010. | |
W sobotę rano
cała Polska oglądała poranne wiadomości z zapartym tchem. Wszystkimi
wstrząsnęła wiadomość o tym, że rozbił się samolot z prezydentem na
pokładzie. W chwilę potem telewizja podała przerażającą wieść. Nikt nie
przeżył katastrofy.
Oznaczało to, że prezydent Polski nie żyje. Wraz z nim odeszła jego żona oraz kilkudziesięciu delegatów. Było to 95 przedstawicieli polskich elit. Katastrofa miała miejsce pod Smoleńskiem. Prezydent, jego małżonka, politycy, wojskowi, duchowni, kombatanci i przedstawiciele Rodzin Katyńskich lecieli rządowym samolotem Tu-154M na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej. Samolot w czasie podejścia do lądowania trafił w mgłę, a podczas drugiego podejścia rozbił się. Stało się to 10 kwietnia o godzinie 8:56. Rosyjskie media podają, że na chwile przed katastrofą widoczność z kabiny samolotu nie przekraczała 500 m. Tupolew Tu-154m rozpadł się na części. Leżą teraz w odległości 800 metrów od siebie. Wiceszef sztabu rosyjskich sił powietrznych gen. Aleksander Aloszyn tak opisuje tą tragedię: "Załoga kilkakrotnie nie wykonała poleceń szefa lotów na lotnisku w Smoleńsku. Samolot w odległości 50 km wszedł do strefy i przez szefa lotów został poinformowany o złych warunkach atmosferycznych w rejonie planowanego lądowania. Zarekomendowano mu, by udał się na lotnisko zapasowe. Załoga podjęła decyzję, że wykona podejście do lądowania, a później zdecyduje, czy lądować, czy też lecieć na lotnisko zapasowe.'' W dniu dzisiejszym wiadomo już, że odnaleziono dwie czarne skrzynki samolotu i wkrótce ma się rozpocząć ich analiza. Odnaleziono też ciała wszystkich ofiar. Ich identyfikacja odbyła się po ich przewiezieniu do Moskwy. Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew oświadczył że Rosjanie dzielą z Polakami żałobę i ogłosił 12 kwietnia dniem żałoby narodowej w Rosji. Obiecał również, że okoliczności katastrofy zostaną wyjaśnione we współpracy ze stroną polską. Na miejsce katastrofy Rosjanie wysłali najbardziej doświadczonych śledczych. Dochodzenie prowadzi smoleńska prokuratura obwodowa, która rozpatruje trzy powody katastrofy: złe warunki atmosferyczne, tzw. czynnik ludzki i awarię. Wszczęto też oddzielne polskie śledztwo, a prokuratorzy wojskowi są już w Smoleńsku, gdzie współpracują z rosyjskimi śledczymi. Premier Donald Tusk zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów i złożył kondolencje rodzinie prezydenta i rodzinom wszystkich ofiar. Szef MSZ Radosław Sikorski powiedział, że premier płakał, gdy się dowiedział o katastrofie. Bronisław Komorowski ogłosił tydzień żałoby narodowej. Tak skomentował sytuację: "W obliczu niewątpliwie ogromnej narodowej tragedii jesteśmy wszyscy razem, nie ma dzisiaj ani prawicy, ani lewicy, nie ma podziałów, nie ma różnic. Jesteśmy razem w wyrazach współczucia kierowanych do rodzin osób, które zginęły koło lotniska w Smoleńsku.'' W niedzielę w południe cała Polska uczciła dwiema minutami ciszy pamięć ofiar sobotniej katastrofy pod Smoleńskiem. Również o godz. 12.00 przed gmachem Sejmu rozpoczęła się uroczystość ku czci ofiar katastrofy, w której wzięli udział premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, członkowie rządu, parlamentarzyści. Prócz pary prezydenckiej, w katastrofie zginęli: b. prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałkowie Sejmu: Jerzy Szmajdziński i Krzysztof Putra, wicemarszałek Senatu: Krystyna Bochenek, prezydenccy ministrowie - Władysław Stasiak, Paweł Wypych i Mariusz Handzlik, szef BBN Aleksander Szczygło, wiceministrowie: MSZ - Andrzej Kremer, MON - Stanisław Komorowski i Kultury - Tomasz Merta, RPO Janusz Kochanowski, prezes NBP Sławomir Skrzypek, prezes IPN Janusz Kurtyka, sekretarz ROPWiM Andrzej Przewoźnik, szef Urzędu ds. Kombatantów Janusz Krupski, prezes PKOl Piotr Nurowski, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Joanna Agacka-Indecka, legendarna działaczka opozycji Anna Walentynowicz, aktor Janusz Zakrzeński i prezes Światowego Związku Żołnierzy AK Czesław Cywiński. Śmierć ponieśli również posłowie: Leszek Deptuła, Grzegorz Dolniak, Przemysław Gosiewski, Grażyna Gęsicka, Izabela Jaruga-Nowacka, Sebastian Karpiniuk, Aleksandra Natalli-Świat, Maciej Płażyński, Arkadiusz Rybicki, Joanna Szymanek-Deresz, Wiesław Woda, Edward Wojtas, Zbigniew Wassermann oraz senatorowie: Janina Fetlińska i Stanisław Zając. Oraz wojskowi: szef Sztabu Generalnego gen. Franciszek Gągor, dowódca Wojsk Lądowych gen. Tadeusz Buk, dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik, dowódca Marynarki Wojennej wiceadm. Andrzej Karweta, dowódca Wojsk Specjalnych gen. Włodzimierz Potasiński, dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych gen. Bronisław Kwiatkowski, a także bp polowy WP gen. dyw. bp Tadeusz Płoski, prawosławny ordynariusz WP gen. bryg. abp Miron Chodakowski, ks. płk Adam Pilch z ewangelickiego duszpasterstwa polowego oraz prezydencki kapelan ks. Roman Indrzejczyk. Wszyscy składamy szczere i głębokie kondolencje ofiarom rodzin. Mimo, że nie wszyscy zgadzali się z programami politycznymi ofiar, braterska miłość nie zgaśnie w obliczu takiej tragedii.
Źródło: onet.pl
Kamil Tatarowicz klasa IA |
|
| Zmieniony ( 12.04.2010. ) |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


W sobotę rano
cała Polska oglądała poranne wiadomości z zapartym tchem. Wszystkimi
wstrząsnęła wiadomość o tym, że rozbił się samolot z prezydentem na
pokładzie. W chwilę potem telewizja podała przerażającą wieść. Nikt nie
przeżył katastrofy.









